Właśnie widziałam, jak samiczka spróbowała dać wielki kęs dzisiejszemu, ale stwierdziła, że to zły pomysł i wyrywając mu z dzioba wybachnęła go na plecy. Maluszek jest ze 3 razy mniejszy od najstarszych. Jest się o kogo martwić, zwłaszcza, że to mordercze pustułki, a nie jakieś tam słodziaczkowe wędruski😉.
Dopchnęła tego jednego a potem zarządziła dokładkę i bez gadania zjadły wszystko. A wpół do dziewiątej to chyba Gdynek był z łupem przed budką ale młode spały to poleciał.
12.05 trafiłam na karmienie, a później układanie piórek. Całkiem spore już te maluchy! Tak dawno nie obserwowałam, że chwilę zajęło mi rozpoznanie Afrodyty. A co słychać na EC4? Widziałam, że kilka dni temu był jeden wacik. Ktoś ma może jakiś update?
Na EC4 jest jedynak, pierwsze jajko się stłukło, jednemu nie udało się wykluć już na finiszu, a ostatnie jajko leży sobie. Na początku były duże problemy z opieką, bo rodzice z deczka nie ogarniali, ale teraz już chyba kryzys mają za sobą. Maluch rośnie, jest karmiony. Szkoda, że nagle przestały się pojawiać wpisy na forum, tylko trzeba szukać informacji na facebooku i youtube. Nie bardzo to rozumiem, bo to na forum informacje zostają, a nie gubią się w internetowej papce.
bozena Isia - obserwowałaś gniazdo tuż po 6?. Bo rankiem rzuciłam okiem na smartfonie i widziałam Gdynka karmiącego młode o 6.05. Jeden maluch miał piłkę pod dziobem a na koniec krztusił się kością, wypluł ją a Gdynek zabrał i odleciał. Nic o tym nie wspominasz i tak się zastanawiam ... 😉