Co 2-3 godziny jak noworodka. Co zabawniejsze, jak Gdynek wpada na szabry, to też w międzyczasie komuś coś do otwartego dzioba wepchnie. A pierdolnik wraca do "normalnego" stanu :D
17:47 wyniosła resztki (niewiele zostało, Gdynek zutylizuje :D). Ostatnio obserwując je, zwracam uwagę na szponki. Wydaje mi się że jest 2/2 albo 3 chłopaki i baba. Jedna jest na pewno, bo ma kulosy jak pontony, nie mam pewności co do młodszego wacika