Też nie widziałam (a sprawdzam regularnie lornetką), ale tam jest dużo dachów i daszków. Bądźmy dobrej myśli, dorośli sporo ostatnio latają nad samym terenem kominów. Jeśli młody Teo nie zrobił sobie krzywdy spadając/ lecąc, to rodzice będą dokarmiać. I Afrodyta i Gdynek karmią młode, więc Teo nie zostanie głodny. Szkoda tylko, że nie ma żadnej informacji z wewnątrz Veolii.
Z tego co wiem, niestety nie. Dziś już zaczynam się poważnie martwić, czy jego brawura nie skończyła się dla niego źle. Chłopaki już latają… Ale miejmy nadzieję, że zjawi się za chwilę, cały na biało.
Raz udało mi się zaobserwować dorosłego który leciał nad niebieski budynek, rano przeszukiwalam ponownie teren z lornetką ale widziałam tylko "kominową" młodzież.
chyba tak z tym pierwszym wylotem. Odleciał z barierki , a po jakimś czasie operator znalazł go na podeście przed gniazdem. Ładnie poleciał, chociaż na krótko. I wydaje mi się, że tak jest dla nich bezpiecznie , w tych krótkich ćwiczeniach, tym bardziej , że mają gdzie latać i ćwiczyć
Trójka siedziała w budce kiedy Gdynek coś przyniósł i jeden z młodych odebrał mu przed budką. Pomyślałam, że może Veolka wreszcie wyjdzie żeby zjeść ale jeden z młodych zaniósł do budki. I teraz trochę szamotania i odbierania sobie wzajemnie.