Dzięki, nie widziałam, byłam na wyjeździe, już nadrobiłam. Obawiam się, że nie mam takich mocy, żeby samej go wypuścić, dodatkowo "mój człowiek" w ośrodku w tym tygodniu jest na urlopie, ale postaram się przekazać postulat o wypuszczenie przy kominie (o ile już nie poleciał).
Jest was trochę w Łodzi, dobrze by było sprawdzić, jak już wcześniej pisałam czy tam nie ma nowego rezydenta, bo jesli jest to jak Varso przyleci bedzie wojna i czy znowu nie bedzie trzeba któregoś wieść do lecznicy
Też mam takie obawy. Ja jak będę miała możliwość to oczywiście, jak już pisałam, tam pojadę, do czego zachęcam i innych. I jak tylko będę coś wiedziała więcej, też dam znać.
Mam małe doświadczenie z lornetką, ale wstępnie w następnym tygodniu się wybiorę w tamte okolice. Jeżeli pojawią się jakieś informacje na temat rezydentów ec4, będę bardzo wdzięczna za informację.
Mam info sprzed kilku dni, że potrzebuje jeszcze trochę czasu na regenarację. A swoją drogą wielka szkoda, że nie ma już kamery technicznej i nie wiem na co Veolia czeka z uruchomieniem podglądu, bo teraz taaaakie ciekawe rzeczy mogą się dziać na kominie, a my o tym nie wiemy. Ja teraz nie mam jak jeździć pod komin, poza tym tam jest tak wysoko i szeroko że przez lornetkę i tak nie za wiele widać, ale może w przyszłym tygodniu uda mi się podjechać tam z koleżanką z lunetą.
Dziękuję za informację! I to prawda, że brakuje nam informacji z gniazda, Veolia pisała że dopiero przed sezonem lęgowym uruchomią... Chodź zasadniczo to już jest przed ☺️
Jak Ci się chce to dołóż do swojego ostatniego postu w Łodzi wspomnianą przez Ciebie kolację. Z Włókniarzem, którego mają cały czas na karku https://youtu.be/gCPNIpOY-CY?si=xzqRvM6UlDzPWcp2
Mam dobre wieści o naszym Varso, dla tych co się martwią🙂. Cytuję: "Widać ranę na skrzydle ale to nic groźnego, wróci na wolność". Wieczorkiem wstawię na forum.https://zapodaj.net/plik-8vvunwKl7r
Niewielki uraz nie musi znaczyć, że nie uniemożliwia latania. Przez uraz choćby mógł mieć gorszą skuteczność w polowaniu i przez zmęczenie czy głód osłabnąć. A tak w Azylu się wyleczy, podkarmią go, może profilaktycznie odrobaczą i wróci w pełni sił, a nawet lepszy.