Laborantus poleciał, pojawił się Gdynek ale nie miał szans bo przyleciała Afrodyta i energicznie zaczęła sie posilać. Migawka próbowała odebrać ale sama już najedzona robiła to bez przekonania i Afrodyta kończy posiłek.
Gdynek i Afrodyta w budce ćwierkają a na to jak bomba wpada do budki rozdarta Migawka. Rodzice w nogi a ona siedzi na obudowie i wydziera się. A miałam ją za grzeczną panienkę.🤣