O tak! Choć na EC4 pewnie Pietryna jak wystartowała z tej wysokości i bez żadnych wysokich punktów na lądowanie po drodze, to pewnie gdzieś do Skierniewic doleciała i tam gdzieś teraz siedzą i się zajmują córunią😅
Jak mawiają starzy znawcy sokołów to sokół jak nie musi to nie lata. A Afrodyta jest tego najlepszym przykładem od kilku dni. Zapoluje, zje i odpoczywa. A jeszcze życzliwie siada przed kamerą. 😀 Ponad trzy godziny siedzi.
E tam, odpoczywa! Ona ogarnia całe miasto (no dobra, pół, moja część należy do Zoe, tak wyszło, acz niestety do Afrodyty mam nieco więcej zaufania😜) i czuwa nad Łodziakami. To musi być naprawdę męczące, np. ogarnianie Evaneliny😉, nie dziw, że czasem oko się zamyka.