Oj. moje uproszczenie co do głupoty słonek było jak widzę nietrafione zupełnie. Ale odnosiło się tylko do wypowiedzi Antonówki w treści rozbijania się o budynki ze ślepymi ścianami . Oczywiście to nie głupota, ale skoro są takie .... :) to po prostu nie było mi szkoda słonki jako żarcia dla Barona.Lepiej niech je takie dzikie niż (...) nie wiadomo co roznoszące. A ptaki faktycznie potrafią być zaskakujące. No bo co ja bym tu przecież robiła :)
Nie taki „ptasi móżdżek” głupi, jak go malują 😉 Ptaki potrafią dokonywać rzeczy niezwykłych, są świetnie zorganizowane, posiadają znakomite zdolności adaptacyjne i...pomysłowości. OP! Piszesz o (...)ch, to warto poczytać o fascynującym mózgu (...) https://vetulani.wordpress.com/2011/12/28/fascynujacy-mozg-golebia/
Zmęczenie to fakt, typowy nocny migrant choćby ze względu na małą prędkość z jaką się poruszają i tym samym chronią się tak przed drapolami. Ale one głupie są 😏 , udowodnione, rozbijają się nawet o budynki bez szyb. Dlatego brawo dla każdego sokoła , który skorzysta z okazji
Wiesz, teoretycznie (...) są głupie, włażą do gniazd sokołów itd. a do domu oddalonego o kilkaset kilometrów potrafią wrócić. Ja uważam, że żaden ptak nie jest ani mądry ani głupi, tylko każdy ma mózg specjalizujący się w danych rzeczach.
Pozwoliłam sobie ostatnio na spacery koło komina, aby popatrzeć co się tam dzieje. Standardowo koło komina latają hodowlane gołębie, nie wiem do kogo należą i pojawiał się Baron. Jednak po samicy nie widać żadnego śladu, trzeba brać pod uwagę, że koło komina jest dość sporo terenu zielonego, dzikiego gdzie też widziałam lisy 🤔 Więc jak jej coś się stało to zapewne nie poleżała by długo w okolicy... Przykro mi, że Baron jest sam 😔 Na pocieszenie dodam, że w okolicach Gluszycy, Łomnicy to rzut beretem od Wałbrzycha pojawiły się nowe młode sokoły, około roczne, dzikie 🤔
Ja nie wiem, nigdy się nie interesowałam tym kominem, ale dzięki za podpowiedź, bo może warto sprawdzić co tam się dzieje 🤔 Po powrocie do pracy bo obecnie jestem na L4 do połowy grudnia, zwrócę uwagę, akurat oba kominy mam dość dobrze widziane przez lornetkę z parkingu przy pracy 😉
Teren zielony koło komina jest lubiany przez dziki, można tam spotkać nawet ponad 20 dzików na raz, nie każdy ma ochotę na bliski kontakt z dzikami. Zresztą gdzie teraz w Wałbrzychu nie spotkasz dzika, już chyba wszędzie, można rzec, że stały się oficjalnym mieszkańcami miasta Wałbrzych.
Ogólnie nie jest to łatwy teren do obserwacji, każdy kto zna okolice komina wie, że bez dobrego sprzętu jak lornetka jest obserwacja utrudniona. Teren zielony, bloki no i sam komin jest dość dobrze ogrodzony na dość długa odległość. Z jednej strony masz tory, które mają spory teren zielony, dziki, na których możesz spotkać lisa 😉, kolejny bok idzie od ulicy, dość głównej i między terenem PEC a ulica są jakieś bloki należące do prywatnych firm, Kolejny bok to między innymi straż pożarna i jakieś firmy, następny to też jakieś firmy a i spory kawał terenu zielonego który łączy się z torami.
Może wtedy pomyliłam imiona bo na bank chodziło mi o Barona zaraz po tym jak pojawił się zaczął wpadać na nowe, i jeszcze wtedy myślałam, że może dlatego iż może on jest z legu z Guszycy i wiedział, że tu są jerzyki 🤔
Nie wiem czy Bolko, na bank Baron przestał przylatywać na Nowe Miasto po tym jak golebiarz strzelał do niego 🙄 to akurat widziałam na własne, oczy z okna 🙄 a gdy zadzwoniłam do ochrony środowiska powiedzieli mi, że muszę mieć dowód. W tym roku Barona widziałam tu chyba tylko raz, Bolka nigdy, nie widziałam na nowym. Niestety też zniknęły jakiś miesiąc temu myszołowy, młoda para, która się na skraju lasu zadomowiła, nie widuje ich od miesiąca, a widywałam codziennie rano bo gniazdo zaczęly budować dosłownie parę kroków od mojego bloku. I trudno było je nie widzieć jak pokazywały się locie.