Chwilę przed 8 od strony wejścia dla personelu Auchan widziałam sokoła, był na tyle blisko, że nawet nie potrzebowałam lornetki aby widzieć, że to sokół. Siedział na drzewie obserwując kosy i inne maleństwa. Nagle się wzbił i poleciał w kierunku parku przy zamku Książ 🤔
Super byłoby, gdyby to był sokół 😊 niemniej jednak moją pierwszą myślą był też krogulec , który tam się wczoraj kręcił i odwiedził podest przy gnieździe..a przecież komin stoi w bliskim sąsiedztwie Auchan....jeśli to jednak sokół to 🥳🥳👍👍l
Ja bym mimo to stawiała na samicę. Brakuje mi tego rdzawego koloru na policzkach i z przodu jak u samca. Cały przód był też zbyt prążkowany jak na samca. Ale ręki nie dam sobie uciąć.
Ja też jakiegoś olbrzymiego doświadczenia w krogulcach nie mam, ale mimo wszystko wydaje mi się, że białe plamy na plecach to cecha tylko samców. Jednak również 100 procentowej pewności nie mam ;)
Krogulce też są bardzo fajne. Mam parkę od jakiegoś czasu jako gości w moim karmniku 😁 Co jakiś czas przylatują na ucztę. Jakieś półtorej tygodnia temu na moich oczach porwał bogatkę z karmnika. Nie wiem jak się zmieścił, bo karmnik mam mały, ale dał radę. Wszystko trwało w ułamku sekundy. Moje skrzywienie drapieżnikami sprawiło, że bardzo mnie to ucieszyło 😅
Witam wszystkich... już po zimie . Środowisko wokół gniazda uległo zmianie (Europejka) i być może w tym roku lęgu szponiastych nie będzie. Uważam, że ptaki nie zniknęły z wałbrzyskiego obszaru i możliwe, że do budowy gniazda wybiorą inne miejsce
Pamiętam jak latem zeszłego roku rozmawiałam z Panem z PECu, który opiekuje się gniazdem. Mówił mi, że w lutym zrobią takie zabezpieczenia. Solidna firma, jak zostało powiedziane tak zostało zrobione :) Teraz tylko czas na nowych lokatorów.
A ja się nie skupiam na niedociągnięciach ....budka posprzątana , jest barierka ... ,która zadziała jak hamulec , przed kolejnym krokiem --- i o to chodziło , u mnie szklanka jest zawsze do połowy pełna 😊 i jestem wdzięczna za wykonaną pracę na wysokości .A skoro tak zrobiono obramowanie podestu ,widocznie z różnych , niewiadomych nam powodów - tak ma być ......
Strasznie smutno... W tym roku miałam silne postanowienie jeździć częściej pod komin, w zeszłym roku byłam tylko dwa razy. Ale co, wygląda na to, że nie będzie do kogo jeździć :(
W sytuacji, gdzie jest takie zaangażowanie ze strony PEC i lokalnych ornitologów, (opieka nad gniazdem, ratowanie młodych) szkoda, że nie ma ptaków, chyba, że nie wszyscy są przyjaźnie do nich nastawieni. Wnioski chyba są jednoznaczne, nie ginie tyle ptaków w ciągu czterech miesięcy.
Wszystko jest możliwe. Nie możemy się nastawiać ani w jedną ani w drugą stronę, co będzie to będzie. A jak było z bodajże Cieplikem w Koszalinie? Pojawił się po kilku miesiącach, a potem znowu znikł. A jak mamy teraz z Koksinką z Redy? Gdyby nie pokazała się w kolejnym gnieździe z kamerami to wszyscy by myśleli, że zniknęła na dobre, a ona sobie urządziła wojaże po innym gnieździe. Ja nadal mam nadzieję (mało tego), że Helga gdzieś tam sobie żyje i tylko zmieniła gniazdo (znalazła sobie lepszą miejscówkę), tak samo jak Bryza.
Ja też gdzieś mam tam nadzieję, że Baron wrócił do warunków pozamiastowych 🤔 w końcu on bez obrączki więc zapewne wykluł się w lesie o ile nie w rejonie Głuszycy 🤔 Zniknęły mu dwie samice więc może doszedł do wniosku, że trzeba spróbować po lasach 😉
Zamiast polować na (...) lepiej na kaczki i inne rzeczne, których we Wrocławiu nie brakuje ;) Jest też potężny komin PEC w Świdnicy a to blisko Wałbrzycha.
Krążę koło obu kominów od około godziny 13 i ani śladu Barona, przeleciałam przez tory od ul. Wrocławskiej do wiaduktu na Podzamczu, po zaglądałam w krzaki i na dachy budynków i ani śladu 🤔 a teraz wybaczcie jadę do córki. Wesołych świąt