Raczej nie, ale wykluczone nie jest. Z tym ogarnięciem różnie, o 3 w nocy siadła na pisklętach i wieeelkim gołębiu, jak go wyjęła to trudno było uwierzyć że zmieścił się pod nią razem z pisklakami i jajami 😂
Inna technika karmienia, od góry. Widziałam tylko koniec, najwięcej dostał ten z prawej, drugi dziobka nie otwierał, a i tak próbowała mu coś wcisnąć, ostatni jeszcze schnie. Tori daje radę, to Redzianka też ogarnie.
To jej pierwsze klucie, nie ogarnia jeszcze co i jak 😀 Przez moment faktycznie wydawało się, że bardziej ją obchodzi pusta skorupka niż świeżo wykluty pisklak, ale już chyba ustawiła sobie priorytety ;)
Teraz Redzianka pięknie pokazuje jak się maluszkom jedzenie serwuje 😍