To prawda, ale jak mówimy czy piszemy o nich to zawsze używamy imion. Jak to robić jak za każdym razem pisanie boli? 😅 Można zawsze robić tak jak na forum Torunia robi Kos, konsekwentnie nie używa imion tylko nr obrączki pisze.
Niech Czajnik swoje imię nosi dumnie. Naród niegdyś zdecydował, że będzie je nosił i tak już zostanie. Przyzwyczaimy się. 😀 Nie takie imiona tu krążyły (Biomasa?). 😆
Na Kawęczynie w zeszłym roku Biomaska - od biomasy zapewne i Thermos - pewnie nawiązanie do tego do czego służy termos, czyli utrzymania ciepła (wewnętrzny konkurs tamtejszego PGNIG). Oczywiście da się te imiona wytłumaczyć, ale jak one brzmią?..... Jeszcze gorsze niż Czajnik więc jak widać zawsze może być gorzej...
A czy to naprawdę takie ważne? 🙃 Widocznie miało to jakieś znaczenie (ktoś pisał o nazwisku nadającego). Ważne, że historia pięknie się toczy dla Wroci. Niech żyje Czajnik! 🫖
To prawda, chłopak jest urodziwy. Zawsze powtarzam, że zanim nada się jakieś imię to trzeba się zastanowić kilka razy jak to będzie brzmiało u dorosłego osobnika. Może przy pisklaku Czajnik było fajne, ale już przy takim ładnym dorosłym sokole to jest nieporozumieniem.
Imię od nazwiska "ojca chrzestnego", ale nawet pasuje. Tak się młody czaił dookoła Wrotki i gniazda... Niechże już Czajnikiem zostanie bez wyrzutów. Zobaczymy jakie imiona dostaną Trojaczki. Środkowy i tak dla mnie będzie Gamoniem😃
Wielu osobom Czajnik się nie podoba, ale to już raczej nie możliwe. To konkretne imię jest przypisane dla tego konkretnego sokoła o takich i takich obrączkach i tego już się nie zmieni. Możemy sami sobie pisać co innego na boksiku czy na forum ale on i tak będzie w ewidencji populacji jako Czajnik.
Ja nie rozumiem czemu nie jest zamykane okienko i to już kolejny raz przy obrączkowaniu (przy akcji z 2019 było to samo). Jeśli jest zepsute to czas pomyśleć o naprawieniu przy sprzątaniu pozasezonowym. O zakładaniu nadajników gdy będą już dużo większe aż strach myśleć.
Ktoś wyjaśniał, że za małe na nadajniki i faktycznie wszystkie wcześniejsze dostawały plecaczki jak już fajne piórka miały. Dlatego tak mnie martwi to okienko
Zgadzam się z Tobą Amika, o tym samym pomyślałam. Jeżeli jest zepsute to właśnie trzeba by było to naprawić po sezonie. Też szkoda, że obrączkowanie nie odbywa się razem z założeniem nadajników. Dzisiaj w Poznaniu będą już takie duże obrączkowane (też jestem ciekawa jak to pójdzie), może do założenia nadajników nie trzeba aż tak dużych, ale trochę to dziwne, że nie zrobiono wszystkiego....
Jeszcze dodam, że wczoraj gdzieś na boksiku została podana informacja, że są jeszcze za małe na nadajniki. Więc pewnie będzie kolejna akcja tym razem z nadajnikami.
dotychczas nadajniki w innych gniazdach były zakładane podczas obrączkowania, żeby wykorzystać okazję i niepotrzebnie nie stresować ptaków, pewnie będzie jakieś info w tej sprawie
Apel i prośba do FF z grupy "pisklaków" - Korzystajcie z odnośnika :Komentarz" i "Odpowiedź" jeśli wpis dotyczy tej samej sytuacji, bo wtedy nasz Boksik nie będzie się ciągnął jak spagetti https://zapodaj.net/images/c70d3912c17e7.jpg
Po powrocie piskląt taka sama sytuacja, a przecież o wiele ciekawiej wygląda to jeśli wymieniamy się uwagami i emocjami prowadząc swego rodzaju rozmowę jak np. tu https://zapodaj.net/images/7981a96a6c07f.jpg A i doczytanie wcześniejszych informacji jest łatwiejsze.