Mam pytanie do znawców pustułek. Czy po piórach można poznać wiek pustułki, czy różnice to cecha osobnicza, chodzi o samice. Wczoraj w gnieżdzie pojawiła się na moment obca i zastanawiam się, czy to nie młody osobnik. Po lewej nasza rezydentka, po prawej intruz.https://zapodaj.net/plik-Urev8xuNVX
Znawcą nie jestem, ale jest chyba podobnie jak u sokołów wędrownych. Można poznać po piórze ile dany sokół ma lat. Znawcy potrafią to określić z dokładnością.
O 6:55 samiec przyleciał z jedzeniem, samica odebrałam i od razu gdzieś poleciała, a samiec zasiadł na pisklakach. Po paru minutach samica wróciła i zaczęła karmić. Karmienie trwało dosłownie 3 minuty, samiec brał z dzioba samicy, ale schylał się i podawał małym. Po tych 3 min samica wyskoczyła z alarmem z budki, potem wróciła i za chwilę znów wyskoczyła z alarmem. Na zapisie kam2 godz.7:08:56 widać czyjś przelot przed gniazdem, ale nie wiem kto to.
Czy samce zawsze tak okrywają pisklaki przy karmieniu? O 14:17 było karmienie, samiec przyniósł jedzenie, podał samicy, po czym zasiadł na młodych i czekał na karmienie. Oczywiście sam najwięcej zeżarł.
Pierwszy raz widzę takie zachowanie u samca...Sytuacja dziwaczna a co gorsze nieciekawa dla młodych...mało jedzą bo samiec albo je okrywa, co uniemożliwia karmienie albo zjada większość z posiłku...
Wspólna kolacja, co większe kawałki zjada On. Ale od czasu do czasu dzieli sie z maluchami, także nie jest to jakiś wyrodny ojciec, co objada własne dzieci😄
Nie wiem jakie zwyczaje panują wśród pustułek, ale kolejne karmienie znów było rodzinne, samiec okrywał pisklaki, a samica karmiła je. Tym razem dawała im do dziobów pokarm, musiała się trochę nagimnastykować bo samiec je próbował okrywać i co rusz szurał nimi, przy okazji nastawiając dzioba. Na końcu samiczka go zepchnęła (zapis godz.13:06 pięknie widać).