.......np. po Dolnym Śląsku, kominów ci u nas dostatek 😁 taką dorodną , młodą samicę chętnie na żywo pooglądałabym w Wałbrzychu.. no , ale nie była to szczęśliwa miejscówka dla sokołów.......może czas odczarować to miejsce ...🤔
Malsi, nie martw się, Wrotka wie, co robi 🙂 Sokoły wędrowne zaczynają inkubację jajek od zniesienia przedostatniego lub ostatniego jajka, po to, aby pisklęta kluły się w jak najkrótszych odstępach i nie było dużej różnicy między nimi. Daje im to takie same szanse na początku życia.
O 21:15 Wrotka na jajku, a pamiętamy jak Zazamka pierwsze jajko zniosła to wogóle nie wysiadywała tylko stała obok jajka i wyglądała jakby się zawiesiła i też dużo głosów było, że coś jest nie tak, a po zniesieniu drugiego jajka zaczęło się wysiadywanie i od tej pory cały czas kiedy tylko wejdę na podgląd we Włocławku zawsze jajka są okryte 😃
Ale on tym jajkiem jeździ po podłożu. Dobrze, że tam jest tyle tego pierza i drobne kamyczki. Jakby były takie kamienie jak np. w Kwidzyniu to już by było po jajku.
Wrotka chyba mu tłumaczyła co i jak robi się z jajkiem/jajkami. Że trzeba usiąść, okryć, już było blisko, nawet turlał pod siebie, ale nie wytrzymał i uciekł. Jest już jakiś postęp 😉