Czajnik krąży wkoło komina , przed chwilą był na poręczy, potem na daszku budki, ale coś na górze na kominie go przestraszyło i zwiał. A jajka dalej same...No wreszcie jest, ale dalej jakiś zdenerwowany. Wrotka sprawdziła czy w końcu siadł na jajkach.
No właśnie, widział go ktoś od zmiany o 7.32? Ja cały czas nie śledzę, widziałam tylko nawoływanie Wrotki i to, że 12.06 opuściła budkę i o 12.15 wróciła.
Ale w sensie, że nie ma go od tej zmiany o której jest mowa na forum? Czy potem jeszcze był? Pytam, bo jestem przed komputerem z doskoku, zapisów też nie sprawdzałam, dlatego dopytuję o co chodzi.
Wspaniałe wspomnienie 💗A ja wczoraj miałam strasznie pokręcony dzień, nie miałam kiedy napisać... Wczoraj minął rok od tego felernego dnia kiedy Wrotka wyszła z gniazda... Dalej już wiecie... Mam ciarki na samo wspomnienie tego wydarzenia, to były takie emocje, część z Was pewnie pamięta co wtedy pisałam. Dobrze, że nadal mamy Wrocię, naszą najwspanialszą sokolicę 💗
.....ja pamiętam Twój wpis na Forum , był bardzo długi i wzruszający..pożegnanie Wroci...FF płakali..a moja babcia by powiedziała, że będzie Wrotka długo żyła, gdyż " przeżyła własną śmierć "
..no nie da się ukryć, że Czajnikowi znacznie powiększyło się grono sympatyków i fanów...na razie spisuje się na medal 😍 co za solidność i odpowiedzialność... na pewno dużo osób jest pod wrażeniem 🥰 łącznie ze mną.......
Ja go tam od razu polubiłam. Co prawda spadły mu trochę notowania po wypchnięciu Borowego z podestu ale już dawno mi przeszło 😆 wiedziałam, że się chłopak wyrobi 😁