Napisałam w sprawie młodego z Dojlid, dostałam odpowiedź, w skrócie, mają to pod kontrolą, ale też muszą zachować minimum kontaktu z człowiekiem. Właśnie ktoś zajechał pod klatkę.
Nadleśnictwo ma fb, można się zapytać czy planują jakąś interwencję. Wątpię żeby ktoś od nich był tutaj zalogowany Poczekać do jutra i zobaczyć jak się ma młody
Oj też to widziałam.. Chyba w tym przypadku powinni zamknąć klatkę i go zabrać bo chyba póki co to sobie nie poradzi na wolności jeżeli to coś poważniejszego..