No ja już krzyżyk postawiłam na jajkach Tajgi. Myślę, że z jakiegoś zdrowotnego, albo stresowego powodu już u niej jajek nie będzie. Oczywiście to tylko moje przypuszczenia. Poza tym nie wiem, czy miałabym nerwy na obserwowanie lęgu przy tych akcjach z puszczykiem. Nie sądzę, żeby to się dobrze skończyło.
Mnie nurtowało z czyjego powodu nie ma jajek w tym gnieździe i stawiałam na Tajgę ale jak zniknął Forest i pojawił się nowy samiec to pomyślałam "a może...? " Ale też mam ambiwalentne odczucia. Z jednej strony bardzo bym chciała bo to bliskie mi gniazdo a z drugiej jak miała by się powtórzyć historia z puszczykiem...
https://zapodaj.net/plik-Mrjfw97hd8 Jaka zmokła kura w Dolinie 😆 na fali wizyt intruzów najpierw pomyślałam, że ją też ktoś potargał, później wsłuchałam się w deszcz 😆
Ale też mam ambiwalentne odczucia. Z jednej strony bardzo bym chciała bo to bliskie mi gniazdo a z drugiej jak miała by się powtórzyć historia z puszczykiem...
Z Tajgą to jest jak z reprezentacją piłki nożnej - niby człowiek wiedział, ale się łudził 🙈