W Orlenie ciągle zdarzają się pustułki, które znoszą jajka – zarówno w dawnym G2, jak i w obecnym G1. Nawet mimo zagrożenia ze strony sokołów wędrownych, one i tak są uparte.
Bo gdyby taka krata była, to można było ją opuścić tak, żeby pustułka weszła, ale sokół już nie. Pustułka już pewnie nie wróci... A skoro człowiek do tego dopuścił, to człowiek powinien zminimalizować ryzyko takich sytuacji. Dlaczego Orlen nie zawiesił gniazda dedykowanego pustułkom?
To nic nie da. Młode pustułki w pewnym momencie zaczęłyby wychodzić na kratę. I zostałyby wtedy zabite, więc tak czy siak skończyłoby się dla nich kiepsko. Lepiej żeby w ogóle się nie wykluły
Da (dałoby) lub nie da, tego nie wiemy. Ale wciąż pozostaje pytanie dlaczego Orlen (przecież ta sytuacja to nie nowość) nie zawiesił gniazda dedykowanego pustułkom?!
Wiem, ze to prawo natury - wygrywa silniejszy, ale ta sytuacja jest sprowokowana przez człowieka. To człowiek założył w bliskiej odległości dwa doskonałe miejsca do gniazdowania. Nie sądzę by w przyszłym roku było inaczej. Czy do drugiego gniazda muszą wprowadzić się sokoły i ma dojść pomiędzy nimi to śmiertelnych walk, żeby ktoś w końcu podjął decyzje by jedno z gniazd zlikwidować ?
Założył bo był raroróg. A teraz możemy dzięki temu dowiedzieć się więcej z obserwacji. To chyba o to chodzi w obserwacji. Jak zlikwidują gniazdo i kamery to sytuacja się nie zmieni i tak wygląda natura.