Gdyby zachować systematykę i np samice dostawałyby obrączki obserwacyjne na lewej łapie a samce na prawej to dużo łatwiej byłoby identyfikować podczas takiej obserwacji
Octopus - raczej nie wyjechała ,miejmy nadzieję że zguba się odnajdzie ....... A może poleciała za Juniorem do Wołomina ,na kontrolę - gdzie on tak lata ...i to ona była tym obcym sokołem ???? oczywiście głośno myślę .....🤔ale jednak wianuszka nie ma na głowie Nelowego
Sytuacja na ich poprzednich spotkaniach była bardzo delikatna, a Nela była niezwykle zimna. Może dowiedziała się, że Junior wrócił do Wolomin i zdecydowała się wyjechać.😡
dawnnight dziękujemy ci za czujność....ja niestety też nie widziałam Neli od kilku dni ..a obserwuję wszystkie gniazda systematycznie.....zauważyłam ,że szczególnie interesujesz się gniazdami w Warszawie i Walbrzychu... miło,że ktoś z zagranicy ma swoich sokolich ulubieńców również w Polsce 👍🙂
A ja się nie zgadzam z jurem, jedno zielone światło i zacznie się niekontrolowany odstrzał, lepsze rozwiązanie to odławianie dzików i wywóz na tereny, gdzie wilki głodują i atakują domowe zwierzęta. Wtedy będzie naturalna selekcja a wilki wrócą do lasu i wszyscy będą zadowoleni. Ale to już za duża logistyczna akcja, łatwiej zastrzelić, mięso sprzedać i uczyć młode pokolenia bezwzględności.
Zgodzę się z Jurem- myśliwi są nam potrzebni, żeby dzikie zwierzęta nas nie zdominowały. A takie przykre sytuację wynikają pewnie z tego, że jak w każdym środowisku - są pewnie tacy prawdziwi myśliwi i "myśliwi" (tacy pseudo-myśliwi). Jak wszędzie, w każdym środowisku (w naszym - czyli miłośników sokołów- też). Ci drudzy - czyli pseudo-myśliwi - działają na szkodę - i przyrody, i wizerunku tych prawdziwych myśliwych.
U mnie na osiedlu 90% trawników przeszło "rekultywację" wykonaną całkiem za darmo przez dziki. Mieszkańcy boją się wychodzić wieczorami. Sraż miejska przyjeżdża, błyska światłami, rzucają petardy hukowe, a dziki 2 metry od nich nadal robią swoje , mając gdzieś ich działania. Dlatego uważam że powinien być możliwy odstrzał dzików w terenach miejskich.
swój swojego kryje, wszyscy mataczą, kary są za niskie. Pseudo myśliwi strzelają też do ptaków pod ochroną a zdarza się, że i do ludzi, tak było jest i będzie o ile nie zmieni się prawo łowieckie a sądy nie zaczną orzekać surowszych kar. Wielka szkoda, że zginął akurat samiec alfa, czy samica w pojedynkę da rade wykarmić zimą potomstwo ?🤔