Trochę się niepokoję, że maluch leżący najbliżej wyjścia z budki od godziny leży bez ruchu. Pozostałe wiercą sie, a ten leży cały czas w tej samej pozycji.
też o tym myślałem, ale już nie raz się okazywało że nie zawsze widać. Choćby nawet już kilka razy w ciągu ostatnich dni, ktoś myślał że to koniec, a jednak. Mam nadzieję że maluch żyje i da radę