To tylko moje osobiste spekulacje, Giga nie wydaje się zbyt zdrowy. Giga, podobnie jak Franek tamtego dnia, musi rozłożyć skrzydła, aby nabrać mocy przed startem lub skokiem, i jest niestabilny na ziemi. https://ibb.co/fXgQx36
Przejrzałem podgląd sprzed 7:00 i uważam,że jest z nią ok. Odkąd podglądam sokoły (4 m-ce), zauważyłem, że zawsze miała problemy ze stabilnością skoku czy startu. Raz jak przyleciała to mało brakowało by w gniazdo przydzwoniła.Dziś zwłaszcza na górze jest porywisty wiatr. To też nie ułatwia jej poruszania. Moim zdaniem zachowanie jej nie odbiega od norm, a raczej jest skupiona obecnością intruzów.
Ja uważam, że z Gigą jest ok. To , że więcej jej widać niż zwykle wynika z tego (moim zdaniem), że jest intuicyjnie świadoma, że nie może liczyć już na Franka i że obrona rewiru należy do niej. I nie mam wątpliwości, że widziała leżącego na dachu martwego Franka i to przekłada się na jej zachowanie. Franek dużo czasu spędzał przy gnieździe, jego zabrakło więc Giga przylatuje pilnować chaty.
Tak, masz 100 % intuicji i pięknie to ujęłaś. Też mam tą pewność, że widziała go od strony ulicy Marszałkowskiej ( ale to są tylko moje domniemania) . Sokół bystry wzrok ma i swój rewir penetruje z każdej strony.
Coś jest takiego w niej. Nie rusza się. Dużo siedzi w jednym miejscu. Może tak ptak przechodzi żałobę?. Jest osowiała. Ale skoczyła do intruza na filmie Misio. Podeptała go i odleciał.
Uczlowieczasz ptaka Inspe. Nasz pewność iż Giga wie ,że Franka już nie przyleci? .> ( Niektóre ptaki jak np. sójki, (...) i rybołowy — pozostają w pobliżu miejsca, w którym ich pisklę umarło przez jakiś czas. Inne zas jak sroki i wrony — organizują „pogrzeby” dla swoich zmarłych, krążąc wokół upadłego ptaka przez kilka minut )
Yvone_ nie pisz do mnie. proszę Cię o to z całego serca. Jak wiesz jestem zootechnikiem . Nie uczą w tym zawodzie uczłowieczać zwierząt ani ptaków. Tylko je hodować i karmić. Uwłaczasz mi.
Chciałam podziękować Wam za wpisy o Franku💔 Bardzo mocno się wzruszyłam 😥 Można tylko pozazdrościć, że mogliście "być" z nim od początku, w latach kiedy sama chyba nie wiedziałam jeszcze o istnieniu sokołów. Franuś zostanie w naszej pamięci na zawsze. Zapisał się na kartach sokolej historii bardzo mocno 💔
Poczerniało niebo, Poczerniało pole; — A gdzie lecisz, odlatujesz, Siwy mój sokole?
Czy lecisz za góry, Czy za morze sine, Za tem słonkiem, za tem złotem, W weselszą gościnę?
Weselszą gościnę Znajdziesz sobie wszędzie; Lecz za cichą wioską naszą Tęskno tobie będzie.
Co spojrzysz za siebie, To serce zasmucisz, Aż się z nową wiosną do nas I do gniazdka wrócisz. Już do nas nie wrócisz, żegnaj najlepszy z najlepszych, będziesz zawsze w mojej pamięci Franusiu.💔💔💔💔💔💔
...pięknie to napisałaś : żegnaj najlepszy z najlepszych .... Zacytuję. też Tige : "Lataj wysoko , niebo należy do Ciebie " Niezapomniany Sokole żegnaj 💔
Siedząc teraz w tak podłym nastroju (prawdopodobnie zaleje moje miast rodzinne Oławę, coś strasznego), myśląc o Franku naszła mnie taka myśl, że chyba trzeba by było przyszłoroczny kalendarz cały poświęcić właśnie jemu albo chociaż zrobić edycję specjalną dla chętnych. Jak wszyscy dziś piszemy to był sokół, który za życia został legendą. Drugiego takiego być może nie będzie. Warto by było uczcić jego wspaniałe sokole życie w jakiś sposób. To tylko taki luźny pomysł. Przybita jestem dziś strasznie i tak o tym pomyślałam.