Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

#322425 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 932
  • Otrzymane podziękowania 17031
Wanda na Czajnika czekała i coraz to wylatywała z gniazda. O 19.14 poleciała po raz kolejny i za chwilę wróciła z niczym.
Około 9.16 weszła do budki, wyciągnęła zapas spod kamerek. Najpierw parę kęsów zjadła sama, potem oskubywała kostki z resztek mięsa i podawała maluchom. Kiedy stwierdziła, że nie ma już czym karmić, o 9.22 wyszła z budki, przeskoczyła na poręcz, rozglądała się (widać, że jest zmęczona, stojąc przymykała oczy), poczyściła dziób i o 9.44 odleciała. Po 3 minutach wróciła z niczym; weszła do budki, pobyła z dziećmi.

Potem znów kilka razy odlatywała i wracała;
* o 10.16 odleciała z barierki, wróciła o 10.43, na pusto;
* o 10.46 odleciała, wróciła po minucie, weszła do budki, postała koło maluchów. Trzy minuty później przeskoczyła na barierkę, stała, obserwowała i czekała;
* o 11.07 poleciała, zatoczyła łuk, po minucie wróciła;
* o 11.09 odleciała, wzbiła się wysoko - może próbowała coś upolować. O 11.56 wróciła, też z niczym. Potem od 11.59 siedziała na progu, a o 12.08 weszła do budki. Dzieci skrzeczały, więc mama wyciągnęła ponownie porzucone wcześniej resztki i znów zaczęła szukać na nich czegoś, co można jeszcze podać dzieciom. Troje z nich ustawiło się do jedzenia, czwartego nie było widać. Po zakończonym karmieniu o 12.19 odleciała z barierki.
 
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-05-04 17:00 · 2026-05-04 18:01
#322426 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 932
  • Otrzymane podziękowania 17031
Wanda wróciła o 12.26 przed wejście, znów bez jedzenia. o 12.37 weszła do budki i została z dziećmi na dłużej.
O 13.46 wyskoczyła na próg, potem na belkę i spoglądała w dół; za chwilę odleciała.
O 13.50 wróciła, wreszcie z dużym obiadem dla maluchów (mam nadzieję, że przygotowanym przez Czajnika).
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


W budce podniósł się straszny alarm, od razu trzech głodnych zaczęło domagać się kęsów. Nadal nie widziałam czwartego, dopiero po kilku minutach widać było, że ruszył się spod ściany i dołączył do reszty rodzeństwa.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Karmienie trwało do około 14.29; wtedy to Wanda wyniosła z budki niezjedzoną łapę - tyle zostało z gołębia, cały został rozdysponowany do czterech głodnych dzióbków.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Najedzone maluchy poszły spać, a Wanda po minucie poleciała.

Wróciła o 14.31 na koniec belki, z pozostałą po gołębiu łapką w dziobie, którą ostatecznie upuściła na kratę. Postała, otrzepała się, spuściła blojdę i zaraz podbiegła blisko wejścia. Stała, a oczy same jej się zamykały. Bardzo wysmuklała nam Wanda - czy ona coś w ogóle je? 

O 14.39 samiczka weszła do budkisprawdzić, co u dzieci - spały, więc stanęła przy oknie, patrzyła na zewnątrz i drzemała.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-05-04 17:10 · 2026-05-04 17:11
#322427 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 932
  • Otrzymane podziękowania 17031
O 15.44 Wanda zauważyła kogoś w górze, po dwóch minutach wyszła z budki i poleciała. Po dłuższej chwili wróciła na koniec poręczy, nadal się rozglądała. 
O 15.48 pokazał się przelatujący dołem Czajnik, a dwie minuty później wreszcie przyleciał przynosząc mały łup przed drzwi. 
Wanda zaraz podbiegła, łup przejęła (wydawało mi się, że znacząco spojrzała na partnera  ), zaraz wskoczyła do budki i zaczęła karmić. Czajnik został na poręczy, ale zerkał co chwilę do budki; o 15.53 odleciał.

O 15.58 Wanda skończyła karmienie, wyszła z budki, przeskoczyła na barierkę. Po dwóch minutach wróciła do budki, znów stanęła przy oknie odpoczywając i drzemiąc, pewnie już nieco spokojniejsza.

zdjęcia dodam nieco później.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Moderatorzy: dziuniekCiuciek
Czas generowania strony: 0.368 s.
Zasilane przez Forum Kunena