Gawi, nie do Ciebie w takim razie ta odpowiedź a do całej reszty co siedzi, korzysta, transfer wykorzystuje i nic od siebie nie daje. Pieniądze to nie deszcz, z nieba nie spadają
A może zamiast siedzieć i narzekać każdy z oglądających wsparłby Stowarzyszenie, choćbym kwotą 10 zł? to nie byłoby problemu z przekazem. Koszt transferu jest tak duży, że czasami pewnie trzeba wybrać co pokazywać
No nie mów, a co tu jeszcze poprawnie działa. Gdynia Włocławek Poznań,Głogów(od początku dziejów) nieme kino. Gdańsk, Wałbrzych bez głosu na podeście. Nawet Koszalin ostatnio często nawala. Szczecin Police już nie wiem od kiedy nieobecne.
Ależ ja akceptuję to że Helgi może już nie być, chociaż nie znaleziono jej, ani jak podejrzewam po wypowiedzi Grzesia, dronem, ani na ziemi. Może stało się coś podczas polowania. Nie znaczy to jednak, że nowi rezydenci będą w w zasięgu mojego zainteresowania. Lubiłam Zośkę, śledziłam każdy wpis na forum, teraz robię to pobieżnie. Mam kilka obcych gniazd które śledzę, nie tylko tutaj bywam.
Gawi tak to już jest, że jedni lubią bardziej innego sokoła, w tym przypadku to też ciekawość, bo to nasz sokół, młody i każdy marzy obserwując konkretne, ulubione gniazdo, że kiedyś będzie miał możliwość zobaczyć jak układa się życie młodych które wyleciały z gnaizda. Nie dziw się, że kogoś może cieszyć, że tu się pojawił sokół który wykluł się gdzie indziej. Też raczej nie miała bym sentymentu do sokoła którego by zastąpił np Gutek 🤔 tak to już jest, też ubolewam nad tym, że innym się podoba nowa samica, skoro ja chce tu Helge, no ale taka jest już kolej rzeczy, co ma być to będzie 🤷♀️
Przeczytałam ponownie tę całą emocjonalną rozmowę...przewija się tu cała gama różnych uczuć i emocji: smutek ,złość ,bezradność nadzieja na powrot Helgi ,ale też otwarcie się na "nowe '"Nasza niemiecka sokolica nawet nie podejrzewala ilu fanów ma wśród nas ❤️ Wniosek jest jeden oczywisty i krzepiący: te wszystkie emocje, spory ,różnice zdań wynikają z naszej MIŁOŚCI do tych pięknych ptaków 🥰🥰🥰nie z nienawiści czy obojętności ..........
Ach, dzięki za wszystkie dobre rady, tylko, że trochę już widziałam od 2019 roku,( można sprawdzić w archiwum) nie tylko u sokołów. Bieliki, rybołowy wschodnie(bardzo agresywne młode wobec siebie) i jakoś sobie z tym radzę tych parę lat bez waszej pomocy, a nagrywałam naprawdę drastyczne sceny Nie spotkałam się tylko jeszcze tutaj, z takim objawem radości ze zmiany rezydentki.
Dlaczego radości? Trzeba nowej oddać, że piękna jest. I tyle. Nikt tu nie skacze z radości. Helga, jak każda inna rezydentka, jest jedyna w swoim rodzaju i ceniona przez obserwatorów. Ale to jest natura. Jeśli nastapiła wymiana to nic na to nie poradzimy. Sama rozpaczałam po tym, jak u mnie zniknęła Amon. Jednak w tym momencie najwazniejsze jest, że ma następczynię.
Tak jeszcze tylko napiszę, bo mam wrażenie, że nikt nie pamięta, ale w 2021r. Helgi nie było na podglądzie chyba z miesiąc, jakoś długo na pewno, było to po lęgu, czyli chyba w podobnym okresie jak teraz. I wydaje mi się, że również Amon miała tendencje do znikania na jakiś czas z kamer i komina (pewnie Citro wie najlepiej). Być może wszystko jest już "pozamiatane" ale może też nic nie być jeszcze przesądzone ani w Wałbrzychu ani w Łodzi. Tak jak Niza pisze nie wiemy jaka jest przyczyna zniknięcia rezydentek (tak jak kiedyś Katarzynki).
Mimi tak było po samotnym odchowaniu młodych, Helgi nie było coś koło miesiąca jakby nawet nie trochę dłużej, nie pokazywała się na wizji i ja jej też nie widziałam koło komina ani razu w tym okresie a zaglądałam w stronę komina przynajmniej 3 razy w ciągu dnia o 8 o 13 i 20 akurat w tym czasie stałam na przystanku na przeciwko komina a że lunete zawsze mam w plecaku to czekając na autobus zawsze sobie patrzyłam co tam się dzieje 😉 Z tego co obserwuję w różnych gnaizdach, różnych ptaków one potrafią wybrać się jak ja to mówię na urlop, w końcu im się należy, ja nadzieji jeszcze nie straciłam
Ja nie pamiętam dokładnie, trzeba by poszukać w archiwum, to było po lęgu (który Helga sama musiała odchować), po odlotach młodych, pamiętam jeszcze wpisy na starym boksiku. Czy ma to jakieś znaczenie, nie wiem.
Przejrzałam jeszcze raz forum, Helga na wizji była widziana ostatni raz 13 sierpnia, natomiast dziewiątka pojawiła się nam przed kamerami 15 sierpnia. W niedzielę będą dwa tygodnie jak nie widzimy Helgi. Sama nie wiem czy to dużo czy jednak nie. Mieliśmy już tutaj w Wałbrzychu naloty obcych więc może nowa akurat wykorzystała okazję wolnego gniazda i się nam tutaj panoszy. Dwa lata temu to ja jeszcze "raczkowałam" w kwestii sokołów, ale jeżeli faktycznie nie było jej wtedy aż miesiąc to może jednak jakiś cień nadziei jeszcze może się tlić...ehh. Sama już nie wiem...
Gawi to czy wyeliminowała Helgę czy to był czysty zbieg okoliczności, że pojawiła się tutaj zaraz po zniknięciu Helgi, tego nie dowiemy się nigdy. Ja nadal, mimo braku czasu, wchodzę tutaj co dziennie choć na chwilę w nadziei, że może jednak Helga się pojawiła. Oczywiście zaraz sama sobię mówię, że jest to już niemożliwe. Dziewiątka jest piękna, stwierdzam tylko to co widzi większość, ot taka obserwacja, ale jakiegoś szczególnego zachwytu nie mam, bo nadal żal mi strasznie Helgi. Tak jak napisała Kysza, to jest natura, nie mamy na nią wpływu. Ona rządzi się swoimi prawami.
Takich sytuacji będzie teraz więcej, jest więcej sokolow a miejsc legowych mało.Nie można też pisać że karma wraca ,to mi przemknęło na boksiku bo ja bym musiała źle mówić o Bursztynce ,i o inny.ch sokolach które zajęły miejsca naszych ulubieńców.
Może i karma wraca, ale do ludzi. Taki tekst w stosunku do zwierząt jest zupełnie nieadekwatny i uważam za nadużycie. To ludzie manipulują, dzika przyroda kieruje się instynktem, nawet jeśli jest brutalna, to się nie myli. Doskonale rozumiem żal, bo ja też miałam swoich ulubieńców, których nie ma, np. Katarzynkę, ale czy z tego powodu trzeba narzekać na Rudą? I jaka w takim razie karma dopadła Katarzynkę? Nic z tych rzeczy.
Ależ karma wraca, każdego dosięgnie, nas też. Nie tylko Bursztynka ma za uszami, Helga niestety też. Tylko jednych się lubi pomimo wszystko a inni są nam obojętni. Nic nie jest czarno, białe.
Gawi,to jest bardzo trudne pytanie i niech pozostanie bez odpowiedzi ....staram się wsłuchiwać w głos starszych stażem FF i w końcu zaakceptować nieokiełznaną naturę i jej prawa .Nie jest to łatwe ,bo opłakuje prawie każdego sokoła ,który odchodzi .....ale widzę postęp ... tak musi być widocznie ......
Antonówka bo ja widziałam Twój wpis a kojarzę Ciebie z Łodzią. I chciałam szybko dopisać o Gdynku. Zdziwiłam się, że młoda objedzona bo 7CW na objedzoną nie wyglądała a (...) w budce na nie ruszony.
Dzięki dziewczyny za włączenie się do dyskusji o urodzie naszych sokolic🥰 na pewno jesteście bardziej ode mnie opatrzone z Kristo i Inką i stąd Mimi twoja szczegółowa opinia 🙂ale ja zdania nie zmienię 😎tak postrzegam naszą 9CW,jak napisałam powyżej 🤪i każdy widzi to ,co chce zobaczyć ...obie młode są przepiękne ,jak zresztą wszystkie dzieci,wnuki i prawnuki Iskierki 😜
A to ja też się wypowiem ;) Uważam tak jak Kos, że 9CW to wykapana Inka ze względu na jej kształt wąsów, układ policzka i ogólnie "wyraz twarzy", ale kolorki ma zdecydowanie po Kristo (Inka jest jasna), kolorki nie tylko na żabocie, bo ma też rumieńce na policzkach. Wianuszek na głowie miała też kiedyś Inka (widać to na fotce z jej obrączkowania), ale warkoczyki (takie przejaśnienia morelowe z tyłu głowy) ma też Kristo. Także wianuszek się być może okaże w przyszłości co z niego zostanie i po kim to ma. Natomiast 7CW z Łodzi to już pełny Kristo, nie tylko z kolorkami, ale przede wszystkim
z wąsami i cała resztą ułożenia piórek na głowie, jedynie 7CW nie ma oczu Kristo. I do Kristo jest również bardzo podobna jego młodsza siostra Amon (czyli ciotka 7CW). Jeśli chodzi o starszego brata panienek CW, czyli 5CB z Torunia, to on również podobnie jak 9CW jest wykapaną Inką, a nawet bardziej, gdyż nie ma takich kolorków jak Kristo, ale za to ma z taty jego przejaśnienia z tyłu głowy.
Kysza 09 ,Inka za młodu też miała wianek z tyłu głowy ,który niestety zgubiła z wiekiem. A kolor żabotu 9CW ma po tacie Kristo 😁 Ale jak piszesz każdy widzi to co chce zobaczyć 😁
Kos, ostatnio pisałaś, że młoda to wykapana Inka 😊ja jednak postrzegam ją inaczej.... Zauważam duże podobieństwo do córek Iskierki (ciotek ślicznotki ) np do Neli, która ma z tyłu głowy iskierkowy wianuszek i taki ma też młoda.... a z kolei kolor żabotu nasza piękność odziedziczyła po pięknej Wrotce 😍ale może jest tak, że każdy widzi to, co chce widzieć 😜ja wielbicielka i fanka Iskierki tak to widzę 😜
Tak ogólnie jej nieobecność zaczyna mnie dobijać 😔 jakby nie fakt, że mam złamana rękę już bym latała wokół komina i patrzyła czy może gdzieś tam jest 🤔
Renata , ja wczoraj widziałam podobną sytuację,! Na kracie był Baron z nową i samiec spoglądał co chwilę do góry,dwa razy zrobili uniki jakby przed nalotem .potem Baron poleciał.Tez pomyslalam o Heldze ,ale przypomniałam sobie o pustulkach ,które tam często krążą ..a teraz czytam twoje spostrzeżenia ...... ..
Znów nie, sprecyzowałam 🤦♀️ miałam na myśli Helga w kontekście ataku z powietrza na małolatę po 14 chwilą coś ja atakowało z powietrza i nie podejrzewam o to Barona 🤔
Kilka słów o HELDZE - chciałam napisać, że to właśnie dzięki niej zaczęła się moja przygoda z sokołami. To był Sylwester 2020/2021 kiedy to Helga bardzo wystraszyła się fajerwerków i nagranie jej reakcji z budki krążyło po internecie, ku przestrodze jak te huki odbierają zwierzęta. I tak zaczęłam obserwować gniazdo w Wałbrzychu. Potem doszły kolejne "odkrycia" innych gniazd na stronie Peregrinus i tak jest do dziś. Helga jest szczególnie bliska mojemu sercu bo to dzięki niej wszystko się zaczęło. Mam nadzieję, że jest jej dobrze, gdziekolwiek jest.
Helga również jest bliska i mojemu sercu. To był pierwszy sokół jakiego widziałam na żywo na własne oczy. Przyjechałam pod komin w Wałbrzychu, nigdy wcześniej sama nie widziałam w locie sokoła, chwilę musiałam czekać na przylot aż ktoś się pojawi. Przyleciała nagle od strony osiedla, pierwszy raz zobaczyłam sylwetkę sokoła na niebie, ale od razu wiedziałam, że to ona ♥ Cudownym doświadczeniem było widzieć ją w locie, pełna dostojności zataczała kręgi nad moją głową. Byłam bardzo wtedy wzruszona, że w końcu mogłam zobaczyć sokoła na żywo. To wspomnienie zostanie już ze mną na zawsze...
Dzień dobry, dość długo się nie logowałam i wczoraj wiadomość o zniknięciu Helgi spadła na mnie jak grom z jasnego nieba :( Przejrzałam wpisy na ten temat i wydaje mi się, że nikt wprost nie zadał pytania ani nie wypowiedział się, na ile ta sytuacja daje nadzieję, że Helga sobie gdzieś tam żyje i ma się jako tako? Czy zdarzyło się np., że rezydentka przepędzona przez konkurentkę pojawiła się gdzieś indziej na wizji lub została zaobserwowana gdzie indziej?
Nie wiem jak u sokołów bo o wiele krócej je obserwuję niż np bielik amerykańskie, ale u bielikow bywa, że pani domu znika nawet na dwa miesiące 😳 przy czym samiec pilnuje rewir, ale też bywa odwrotnie😉
Takie dłuższe wypady poza swój rewir to chyba miewają samce. Samice z tego co wiem swojego rewiru pilnują niezależnie od pory roku. Jeżeli jest inaczej to mnie poprawcie.
to jest możliwe, w ubiegłym roku Cydryk z Koszalina dał nogę a pojawił się ponownie w tym roku przed sezonem lęgowym ( niestety znów zniknął i to już może mieć związek z obecnym rezydentem)