Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#322507
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2603
- Otrzymane podziękowania 41383
Dziś Wanda o 4:21 poleciała rozprostować skrzydła, wróciła po 4 minutach. Znowu przez następną godzinę kilka razy wyruszała, wracała, siedziała pod oknem, sprawdzała co u dzieci.
Koło piątej spoglądała intensywnie w dół. Poleciała, po powrocie stanęła na poręczy spoglądała w górę i odzywała się przeciągle.
Najpewniej obserwowała Czajnika przygotowującego śniadanie.
O 5:28 nadleciał z dużym, świeżym, nieco tylko uszczuplonym łupem. Wanda na poręczy przejęła i zaraz wskoczyła do budki podać posiłek dzieciom.
Karmienie trwało długo. Jak zwykle maluchy najpierw wyszarpywały kąski mamie z dzioba, potem już spokojniej,
aż wreszcie Wanda musiała je zachęcać, bo wbiły się w kąt tyłem do niej. Była niestrudzona w tym namawianiu, a dzieci - jak trochę odsapnęły - czasem odwracały głowy i przyjmowały kolejne porcje. Wanda skubała i skubała, sama też jadła. Wreszcie o 6:21 po prawie godzinie złapała małą pozostałość w postaci łapki i poleciała. film
Wróciła po 4 minutach, posiedziała pod oknem, potem poprzetrząsała resztki w środku. Długo siedziała na progu - spokojna i chyba tak jak dzieci najedzona.
Potem siedziała w środku przy dzieciach, które dziś z rana mało mobilne, chyba z powodu obfitego śniadania.
Zrobiła krótki trzyminutowy oblot okolicy i teraz (8:39) siedzi na poręczy.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Koło piątej spoglądała intensywnie w dół. Poleciała, po powrocie stanęła na poręczy spoglądała w górę i odzywała się przeciągle.
Najpewniej obserwowała Czajnika przygotowującego śniadanie.
O 5:28 nadleciał z dużym, świeżym, nieco tylko uszczuplonym łupem. Wanda na poręczy przejęła i zaraz wskoczyła do budki podać posiłek dzieciom.
Karmienie trwało długo. Jak zwykle maluchy najpierw wyszarpywały kąski mamie z dzioba, potem już spokojniej,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
aż wreszcie Wanda musiała je zachęcać, bo wbiły się w kąt tyłem do niej. Była niestrudzona w tym namawianiu, a dzieci - jak trochę odsapnęły - czasem odwracały głowy i przyjmowały kolejne porcje. Wanda skubała i skubała, sama też jadła. Wreszcie o 6:21 po prawie godzinie złapała małą pozostałość w postaci łapki i poleciała. film
Wróciła po 4 minutach, posiedziała pod oknem, potem poprzetrząsała resztki w środku. Długo siedziała na progu - spokojna i chyba tak jak dzieci najedzona.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Potem siedziała w środku przy dzieciach, które dziś z rana mało mobilne, chyba z powodu obfitego śniadania.
Zrobiła krótki trzyminutowy oblot okolicy i teraz (8:39) siedzi na poręczy.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-07 00:48 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-05-06 16:51:03
raktoja
2026-05-06 08:49:29
awas
2026-05-06 10:13:02
Gawi
2026-05-06 06:45:20
anika
2026-05-06 10:07:45
Iwona65
2026-05-06 11:19:23
Bożka
2026-05-06 08:17:28
Kysza 09
2026-05-06 07:29:04
radan
2026-05-06 06:42:20
elas59
2026-05-06 13:24:27
ewelin2212
2026-05-06 07:43:19
Guernsey2007
2026-05-06 09:10:12
IzaEs
2026-05-06 08:48:19
Fryckowa2008
2026-05-06 16:38:18
evanelina
2026-05-06 08:21:48
#322531
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 944
- Otrzymane podziękowania 17196
Wanda odleciała o 8.50, wróciła po czterech minutach, a o 8.58 znów poleciała, tym razem na dłużej. Wróciła na poręcz o 9.38, później weszła na kilka minut do dzieci, po czym przeniosła się na próg. O 10.04 znów wybyła; po minucie wróciła efektownym lotem z góry na próg.
O 10.14 znów poleciała; wróciła po pięciu minutach z konkretnym łupem na drugie śniadanie. Przeniosła łup do budki i karmiła tam, gdzie spały dzieci, pod ścianą z kamerkami. Niewiele było widać, ale czasem było widać wszystkie cztery łebki chętne do jedzenia. W pewnym momencie widać było przeciąganie liny.
Później karmienie przeniosło się na środek budki i było widać, że wszystkie jeszcze jedzą, mimo, że mają już wielkie wola pod dzióbkami.
Wreszcie jeden najedzony podreptał pod ścianę, za chwilę drugi legł przy łupie. Za jakiś czas znów wszystkie były przy mamie,
jednak później już żaden nie dał się namówić. Opiórowała jeszcze resztę, sama też podjadła. Dopiero około 11.05 wyniosła z budki łapkę z przyległościami.
Po dwóch minutach wróciła, wytarła dziób o poręcz, przeniosła się na próg, odpoczywała, czyściła pióra.
O 10.14 znów poleciała; wróciła po pięciu minutach z konkretnym łupem na drugie śniadanie. Przeniosła łup do budki i karmiła tam, gdzie spały dzieci, pod ścianą z kamerkami. Niewiele było widać, ale czasem było widać wszystkie cztery łebki chętne do jedzenia. W pewnym momencie widać było przeciąganie liny.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Później karmienie przeniosło się na środek budki i było widać, że wszystkie jeszcze jedzą, mimo, że mają już wielkie wola pod dzióbkami.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Wreszcie jeden najedzony podreptał pod ścianę, za chwilę drugi legł przy łupie. Za jakiś czas znów wszystkie były przy mamie,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
jednak później już żaden nie dał się namówić. Opiórowała jeszcze resztę, sama też podjadła. Dopiero około 11.05 wyniosła z budki łapkę z przyległościami.
Po dwóch minutach wróciła, wytarła dziób o poręcz, przeniosła się na próg, odpoczywała, czyściła pióra.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-07 00:58 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-05-06 16:51:10
awas
2026-05-06 16:32:55
Gawi
2026-05-06 16:26:22
anika
2026-05-06 17:30:12
Manta
2026-05-06 22:49:17
Iwona65
2026-05-06 17:51:49
Kysza 09
2026-05-06 15:57:46
radan
2026-05-06 16:02:48
ewelin2212
2026-05-07 08:54:09
Guernsey2007
2026-05-06 19:29:41
IzaEs
2026-05-07 07:25:09
Fryckowa2008
2026-05-06 16:39:39
#322533
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 944
- Otrzymane podziękowania 17196
O 11.43 Wanda weszła do budki, zrobiła obchód, pozaglądała w kamerki. Wygrzebała jakieś ogryzki, piórowała, potem zaczęła namawiać dzieci na jedzenie. Znalazło się dwoje chętnych, ale tylko na chwilę. Samiczka jeszcze wygrzebała skrzydło, ale o 12.10 wyniosła je z budki.
Za niedługo wróciła, potem jeszcze raz poleciała. Wróciła o 13.14 na barierkę i śledziła kogoś wzrokiem.
Za cztery minuty przyleciał Czajnik na koniec belki, z niewielkim łupem w szponach. Wanda go przejęła, udała się do budki,
a samczyk w tym czasie poszybował w górę. Mama zaczęła karmić, wszystkie maluchy były chętne. Ptaszka rozdzieliła w niecałe dziesięć minut.
O 13.28 wyszła z budki na poręcz, a o 13.45 przeniosła się na próg, gdzie doprowadzała pióra do porządku i drzemała.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Za niedługo wróciła, potem jeszcze raz poleciała. Wróciła o 13.14 na barierkę i śledziła kogoś wzrokiem.
Za cztery minuty przyleciał Czajnik na koniec belki, z niewielkim łupem w szponach. Wanda go przejęła, udała się do budki,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
a samczyk w tym czasie poszybował w górę. Mama zaczęła karmić, wszystkie maluchy były chętne. Ptaszka rozdzieliła w niecałe dziesięć minut.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
O 13.28 wyszła z budki na poręcz, a o 13.45 przeniosła się na próg, gdzie doprowadzała pióra do porządku i drzemała.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-07 01:11 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-05-06 16:51:16
awas
2026-05-06 16:33:13
Gawi
2026-05-06 16:26:28
anika
2026-05-06 17:30:18
Manta
2026-05-06 22:51:20
Iwona65
2026-05-06 17:52:13
Czartusia
2026-05-06 18:59:07
Kysza 09
2026-05-06 16:07:38
radan
2026-05-06 16:08:29
ewelin2212
2026-05-07 08:54:45
Guernsey2007
2026-05-06 19:30:08
IzaEs
2026-05-07 07:25:19
Fryckowa2008
2026-05-06 16:40:20
#322534
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 944
- Otrzymane podziękowania 17196
Około 14.45 samiczka spoglądała w górę i zaraz pojawił się w locie Czajnik, taszczący duży łup na obiad. Wylądował na barierce,
Wanda szybko łup przejęła, a samczyk odpłynął w górę z wiatrem.
Wanda z trudem przeniosła obiadowe danie do budki i zaczęła piórować. Od razu zjawił się jeden chętny maluch, potem dołączyło dwóch następnych. Maruder z kąta jak zwykle był ostatni.
Stał z boku, mało widoczny i nie wiem ile zjadł. Trójka z dzieci padła blisko progu, a on przespacerował się znów pod kamerki.
O 15.03 Wanda wyniosła niezjedzone skrzydło z częścią tułowia. Cztery minuty później wróciła na poręcz pod drzwi, czyściła pióra, rozglądała się.
O 15.34 przeniosła się na próg, a godzinę później zajrzała na dwie minuty do dzieci, potem dyżurowała na poręczy.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Wanda szybko łup przejęła, a samczyk odpłynął w górę z wiatrem.
Wanda z trudem przeniosła obiadowe danie do budki i zaczęła piórować. Od razu zjawił się jeden chętny maluch, potem dołączyło dwóch następnych. Maruder z kąta jak zwykle był ostatni.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Stał z boku, mało widoczny i nie wiem ile zjadł. Trójka z dzieci padła blisko progu, a on przespacerował się znów pod kamerki.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
O 15.03 Wanda wyniosła niezjedzone skrzydło z częścią tułowia. Cztery minuty później wróciła na poręcz pod drzwi, czyściła pióra, rozglądała się.
O 15.34 przeniosła się na próg, a godzinę później zajrzała na dwie minuty do dzieci, potem dyżurowała na poręczy.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-07 00:27 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
jur
2026-05-06 19:20:48
Lili
2026-05-06 16:51:35
Yvone
2026-05-06 20:04:06
raktoja
2026-05-06 19:10:32
awas
2026-05-06 16:34:18
Gawi
2026-05-06 16:26:34
anika
2026-05-06 17:30:26
Manta
2026-05-06 22:52:43
Iwona65
2026-05-06 17:52:53
Czartusia
2026-05-06 18:59:10
Kysza 09
2026-05-06 16:36:24
elas59
2026-05-07 12:30:51
ewelin2212
2026-05-07 08:55:30
Guernsey2007
2026-05-06 19:30:30
IzaEs
2026-05-07 07:25:33
Fryckowa2008
2026-05-06 16:41:58
evanelina
2026-05-06 17:06:02
#322559
przez Yvone
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
Biologia,fotografia,komputery, grafika komp. ,wilki (nieprzemijająca miłość),jeże pigmejskie,sokolnictwo, i inne
Mniej
Więcej
- Posty 14252
- Otrzymane podziękowania 141255
Towarzystwo śpi w progu
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
-
Są rzeczy, które albo rozumie się w lot, nawet bez słów, albo nigdy się ich nie zrozumie (A.S)
Ten wpis zawiera zdjęcie lub obraz.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby go zobaczyć.
Za ten wpis podziękowali
raktoja
2026-05-06 20:10:23
Manta
2026-05-06 22:52:57
Iwona65
2026-05-07 10:27:14
Bożka
2026-05-06 22:27:28
Czartusia
2026-05-07 22:29:18
radan
2026-05-06 20:45:59
elas59
2026-05-07 12:30:42
ewelin2212
2026-05-07 08:55:39
IzaEs
2026-05-07 07:25:40
Fryckowa2008
2026-05-07 19:03:15
evanelina
2026-05-06 21:16:42
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.421 s.


