Wczoraj koleżanka z Krakowa wraz z mężem uratowała jerzyka. Ptak był młody.
Dzisiaj pojechał do Ośrodka gdzie dojdzie do siebie.
Zaatakowała go sroka jak wyglądał z gniazda które mają jerzyki w otworach przy dachu bloku. U niej jest ich dużo.
Mąż zobaczył coś dziwnego co go zaniepokoiło i poszedł sprawdzić i znalazł go w trawie.
Pan powiedział, że zabrakło mu 2-3 dni aby latał.
Na szczęście nie ma żadnych obrażeń. Będzie odkarmiony i jak nabierze sił zostanie wypuszczony.
Miał szczęście ! Takie zachowania bardzo się chwali !
To uratowany jerzyk :
https://ibb.co/D7X3n9q