Przyleciał o 7:31, akurat był tam któryś z dorosłych ale uciekł z niewielkim łupem. Mody przeszukał klatkę i tylko starą łapę znalazł. Coś tam z niej trochę poskubał.
Zdenka wieczorem przyleciała z dużym łupem. Sama się objadła, nikt inny się nie zgłosił, chociaż czekała. Zostawiła dużą porcję w klatce, nocna i poranna zmiana może zerknąć czy ktoś chętny się pojawił