A właśnie nie byłam pewna kto pisał i o którym gnieździe odnośnie zachowania rezydentów. Wg. mnie pora obserwacji pod kominem ma duże znaczenie. Życzę rozjaśnienia zagadki. A co do przelotu na filmiku, ta prędkość....
Tamto miało miejsce pod koniec dnia. Albo około 14, albo przed 16 jak już po powrocie z pracy zaglądałam. Ale raczej ta pierwsza opcja. A z filmu to faktycznie, prędkość raczej sokołowa.
Przelot tego kogoś w tle, to możliwe, że ktoś obcy się zakręcił. Pytanie, czy sokół, czy inny drapieżnik. Dwa dni temu wspominałam, że Gdynek trochę dziwnie jak dla mnie się zachowywał, jakby poddenerwowany był. Odlatywał i przylatywał, trochę się odzywał i czemuś przyglądał powyżej. Będę jutro w tamtej okolicy i mogę chwilę popatrzeć, ale wątpię, by coś się wtedy akurat wydarzyło ;)
Około 14:15 Gdynek wpadł na barierkę i stamtąd krzyczał. Zrobił rundkę przy kominie i wylądował na budce. Stamtąd znów krzyki i ciągłe rozglądanie się w górę. Możliwe, że ktoś obcy się kręcił? Dziwnie to wyglądało.