Ten Puchacz nawołuje samicę, nie sądze żeby Sokołom chciał zaszkodzić, zrobił by to bezszelestnie ,a nie siedząc koło gniazda pohukująć. Trzeba wiedzieć ,że żyją razem na rewirze nie od dziś.
Byłaś w Baryczy i słyszałaś jakie tam bogactwo drapieżników, chwalili się puchaczami, i innymi sowami a także ze mają dwa gatunki kani na terenie ( ruda i czarna) no i jest to bajeczne zagłębie bielika. Nie zdziwiła bym się jak by taki kompleks leśny i rezerwatu nie miał tez jastrzębi czy myszołowa
Może i nie widać za wiele, ale ewidentnie wystraszona jest mocno, gdyby nie była to od razu by podeszła do jajek, a tak się czai jakby w każdej chwili musiała uciekać.