Ogon na oknie, pięknie cioka, a jak nikt nie odbiera (bo cioka do skrzydła (...)) to sama zajada. Widać, że się stara, tylko musi zmienić pozycje... z tyłkiem na szybie nie będzie jej wygodnie. Nie wyniosła resztek...
Pamiętasz na pewno Amon ...stała w wejściu , tyłem do gniazda , sygnalizowała prawidłowo , ale karmiła siebie ,bo nikt nie doczołgał się po odbiór 😁ale w końcu się nauczyła i to dość szybko .....tu też będzie ok 😎
Rzadko kiedy oglądam karmienie piskląt tak do 2 tyg. Teraz ta sobie przed wykluciem na jakieś party wyleciała, a później jeszcze podskubywania malucha częściowo w skorupce. To nie na moje nerwy. Tak się przy tym posunęłam ze stresu, że tel. nie odblokowuje się, bo twarz przestał rozpoznawać 🤣
Ja mam tak samo! Wytrzymuję max 2-3 min i albo po prostu przestaję oglądać, albo zatrzymuje jak z odtworzenia. Rzadko, ale naprawdę rzadko oglądam całość. Wiem, że będzie dobrze, ale mimo wszystko ciężko się patrzy. A jak już sokolica nowicjuszka to w ogóle 😅
A mnie się wydaje, że to pierwszy pip od wczoraj i tu jest akurat mały postęp. Za to drugie wydawało mi się, że skorupka jest pruta po skosie, prawie wzdłuż
Od kilku dni trwają jakieś prace przy kominie, pukają od czasu do czasu. Samica to sprawdza. Do tego w Łodzi 2-3 dni temu był intruz. Z pewnością był na EC4, ale może przelatywał też nad EC3.
Nie wyniosła resztek...