Załapałam się na podwieczorek... z obserwacją znaczy się 😜. Mama na koniec gderała i gderała, żadne nie chciało więcej, wyniosła resztę. One zaczęły się rozłazić po budce...i grzebać w sucharach.
zagląda czasem sprawdzić, czy coś dla niego do jedzenia zostaje 😆 Wczoraj wszyscy przez chwilę na wizji byli, on z dzieciakami w budce, Siódemka na poręczy.
Jaka akcja... Samica karmi czymś małym, malutkie kawałeczki rwie. Jeden nie wytrzymał i porwał całość i w tym zwrot 😆 Próbował wciągnąć całość, a w tym czasie ona szukała, gdzie jej ten łup zaginął ;) W końcu zlokalizowała i wyciągnęła z dzieciaka 😄 A jak już to zrobiła, to drugi zaczął szybko połykać... Więc powtórka i znów wyciąganie z wola 😆