Dawno nie było żadnej relacji od sąsiadów z EC4. Mam nadzieję, że to dlatego, że jest tam strasznie nudno, jajka grzane, regularne zmiany, 0 intruzów itp.🙂.
Ale to Ty byłaś orędowniczką wyłączania łódzkiego podglądu, żebyśmy się ruszali częściej pod komin. I dziwnym trafem, po kilku relacjach spod komina podgląd wrócił😅. Przypadek?😉
Obrazu z kamer brak. Za oknem (właśnie) widziałam jak wielkie straszydło (niezidentyfikowany ptak szponiasty) szybowało nad rewirem naszych gwiazd. Poleciało na południe i pięknie zapikowało. To nie był myszołów. Pewnie coś przelotem z zimowisk. Tymczasem na sąsiednim kominie, na barierce, stoi strażnik i monitoruje sytuację.
A ja właśnie przyjeżdżałam obok i dwa ptaki koło kominów latały. Ale z odległości ciężko powiedzieć, czy to jakaś para przykładowo krukowatych, czy jedno z naszych kogoś przeganiało.
Przed 7 siedział Gdynek, a dalej Afrodyta. Kilka minut temu zniknęła (przegapiłam wylot) i jajka zostały same. 07:38 doleciał Gdynek i je okrył. Czyżby jakiś wylot za intruzem? Dziewczyna raczej nie miała innego powodu by tak szybko na swojej zmianie zniknąć.
No chyba, że jakiś posiłek przelatywał w zasięgu jej wzroku (tzn. ja tego nie widziałam, ale ona mało jadła ostatnio. Przed zniesieniem cały czas na wizji i długooooo jeszcze po. A 1 przerwa i tak była krótka) Mam nadzieję, że to tylko to