Wczoraj dwa jaja utknęły w szczelinie w gnieździe, a teraz utknęły trzy jaja. Zdanka zrezygnowała z wykluwania się części jaj, a Borek próbował je wydostać. Obawiam się, że w tym roku w tym gnieździe może być tylko jeden lub dwa ptaki poza gniazdem. Jaka szkoda!
Ta szpara to jest centralnie środek konstrukcji gniazda. Nawet nie chcę myśleć, co może się przytrafić, gdyby jednak wszystkie pisklęta wykluły się i jak jajka też utknęły w tej niecce.
też mam takie wrażenie, nie odpuściła by tak łatwo, tym bardzie , ze obserwwałam ja i Borka jak zawzięcie próbowali je wyciagnąc . Potem juz nie widziałam.
Coś należałoby zrobić w Dolinie, te jajka się blokują między kawałkami kory, Zdenka ani Borek sobie nie radzą z przesunięciem ich i uwolnieniem z pułapki.
Kiedyś pamiętam ,że ktoś tu pisał że jak coś się dzieje to żeby SMS pisać na ich numer , bo oni nie zawsze mają czas żeby zaglądać na podgląd albo czytać komentarze.
😲😲 Ło matko i córko 😵 Nie wygląda to dobrze 🤥 Czy była już kiedyś podobna sytuacja? Może jednak nic im nie grozi? Było zbyt mało podściółki? Proszę, uspokójcie mnie, bo chyba dzisiaj nie zasnę 😒
Vega, ja nie zawsze widzę obrączki. Patrzę na postawę, zachowanie, głos , śliniak Foresta, Tajga ma grzywkę nad woskówką, a Forest nie ma jeszcze grzywki. Inny kolor powłok górnych.
Domyślam się i podziwiam wiedzę i spostrzegawczość😊 Ja rozpoznaję dopiero, gdy widzę oba sokoły. I tak mam w każdym gnieździe. Ale i tak kocham je wszystkie 🥰