I wizja śmierci głodowej jakby się oddala ;) Mimo wszystko, te pierwsze karmienia to nie są dla ludzi o słabych nerwach. A te młodych matek to już w ogóle lepiej ominąć na początku 😅
bo Werw się wkurzyła że znowu z jakimś nieopierzonym maluchem przyleciał -zabrała i wyleciała (pewnie sama zjadła :) ) Rafik stanął jak wryty i też sam zwiał.
Maluszek bardzo waleczny, kilka razy przewracał się na plecy, po czym dzielnie wstawał, nawet raz dziabnął skrzydło któregoś z rodzeństwa😁. Tym razem jeszcze nic nie chapsnął, ale myślę, że da radę.
No dobra, w Płocku mamy komplet😊. A w tym tygodniu zacznie się maraton. Kto następny? Mimo, że Zazamka najwcześniej zaczęła, to ja chyba z ekipy "15 marca" jednak stawiam na Maltankę😁.