Ło Matko! Ale sam sobie wybrał taki los😉. Królewskie życie na pałacach od małego mu nie pasowało, to sobie księciunio, pewnie na złość rodzicom, nie dość, że wybrał do życia skrzynkę na petunie, idąc za słowami Citro, to jeszcze ubogą, bosą samicę bez biżuterii i drzewa genealogicznego sięgającego pierwszych Piastów. Nie mówiąc już o tym, że ze stolicy wyniósł się do robotniczej Łodzi😅. A tak poważnie, to bardzo dzielny jest i zdeterminowany. No lekko tam nie mają przy tych wiatrach. Aż strach pomyśleć co będzie, jak się maluchy wyklują.
Uparciuch z niego. Baaardzo chce zmiany, ale Afrodyta czuje zbliżające się klucie. Niech spróbuje wywabić ją śniadaniem, choć pada więc może być ciężko.
Gdynek na zmianie. Znów pogawędka. Można prosić o oddalenie kam1? Tak by było widać barierkę. Czasami nie wiadomo z kim kwoka (płci dowolnej) tak nawija. Ktoś próbował nasłuchiwać dźwięków z jaj?
Stawiam na weekend 😆. Afrodyta dziwnie na jajka patrzy (tak od 2 dni), jakby coś słyszała, dziś trochę gadała patrząc na nie, ale może coś z Gdynkiem ustalała.
W Zgierzu bez zmian, jeden widoczny sokół. Dzisiaj był bardzo aktywny i pięknie krążył wokół komina. Później usiadł na najniższej galerii komina, czym bardzo mnie zaskoczył, bo zawsze siadał na środkowej. Niestety ochrona definitywnie zakazała dalszej obserwacji :(
Przez lornetkę, mogło to wyglądać dosyć dziwnie, bo jednak nie każdy stoi przez dłuższy czas pod kominem z lornetką, ale nie robiłem zdjęć (Była zaaktualizowana tabliczka z zakazem)
https://www.facebook.com/share/v/18ruDVKBjW/
Wcześniej takiego wiatru na nagraniach nie było widać. Za chwilę zmiana pogody, może się uspokoi.