Afrodyta niekumata. Musi sobie przypomnieć czym jest karmienie maluszków. Gdynek jej przypomina, ale ta tylko go odprawia. Może maluch musi ją podziobać po brzuchu 😉
Jest Gdynek z prezentem! Wszystko ok. Afrodyta odmówiła zejścia. Elik napisała, że widziała 2 kolejne pipy, więc Afrodyta siedzi. Ładna ułowka, średniej wielkości opiórowana. Brawo dla obojga.
A ta też, jajka składała prawie znienacka, a teraz już dzieci uczy partyzantki, bo klucie też takie. Nagle skorupka, ale pisklaka dobrze nie pokazała już dłuższy czas.