Coś jest nie tak z moim sformułowaniem, powinienem był sformułować je jako dolinę nagłego spokoju. W ostatnich dniach dolina nie była spokojna i rzadko zdarza się, aby w momencie robienia zdjęcia miała chwilę spokoju
W Dolinie dość często, również dziś rano, było słychać bielika. Może to bielik a może być 100 innych powodów. Edit, tak, przez chwilę najprawdopodobniej głos bielik.
Zdanka opuściła, Borek wrócił do legowiska, aby wysiedzieć młode, ale młode krzyczały błagając o jedzenie, więc Borek mógł tylko ćwiczyć przysiady w legowisku.😊 https://zapodaj.net/plik-nVtgODtxC0
morelee zawiera informację, że Borek pilnuje młode pod nieobecność Zdenki. Dodam, że ta wiadomość jest tłumaczona z j. chińskiego przez google. Proszę, nie bierz przykładu z "Kaszubki"
Myślę, że mają bardzo wyraźny podział pracy, a kiedy mały sokół wędrowny jest mały i trzeba go ogrzać, Zdanka rzadko opuszcza gniazdo, a Borek jest głównie odpowiedzialny za polowanie i przynoszenie jedzenia (lub wołanie Zdanki po jedzenie). Gdy Zdanka wyjdzie z domu (być może na polowanie, albo odpędzając zbliżające się niebezpieczeństwo itp.), Borek wkrótce wróci, by zaopiekować się dzieckiem łynna, jak mówi podręcznik