To nie jej wina, że jest jedna wewnętrzna kamera a inaczej nie bardzo ma jak stanąć. Po karmieniu przez Gdynka małe jeszcze otwierały swoje dziubki a potem po dokładce od Afrodyty główki im poopadały.
Nie ma śladu po niezdarnej młódce z zeszłego sezonu. bardzo się poświęca i zazdrośnie chroni czteropak przed naszymi oczami :D W sumie, jak ma czytać, że któreś nie dojadło etc, to może lepiej ;)
Jeszcze powinni zablojdować szybkę, żeby z 1 też nic się nie dało dojrzeć. Ale to już za chwilę w sumie😁. Ale jakoś tak mimo, że nie widać, to czuć jakiś spokój, precyzję i brak pośpiechu i chaosu w tym tajniackim karmieniu.
Ogrzewa ładnie, niech teraz równie efektownie zaprezentuje cały czteropak. Chyba nie mamy żadnego zdjęcia gdzie widać różnicę między maluchem a starszakami.
W Słupsku jak jeszcze urzędował Skiper, młodszy brat bandy czworga, to doprowadzał mnie do szału kiedy również nie ogrzewał jedynaka. Wręcz uciekał przed nim w gnieździe. Tylko mu towarzyszył. A później zrobił coś fajnego co roztopiło mi serce i było cacy. A później znowu go zwyzywałam za coś tam .... I tak w kółko, bo znowu się czymś tam wykazał. Rollercoaster emoocjonalny