O mały włos a doszłoby do tragedii, Giga zeszła z młodych i skierowała się do wyjścia, dopiero przed progiem poczuła, że jej się coś dynda przy lewej łapie. To ten najmłodszy pisklak jakimś cudem zaczepił się o szpony samicy i gdyby Giga w porę się nie zreflektowała, to byłoby po nim. Szczęściem samica zrezygnowała z wyjścia, wycofała się w róg pod kamerą, oswobodziła pisklę i w dziobie dostarczyła je do rodzeństwa. Ufff....
Giga zmierza do wyjścia z pasażerem na gapę przy lewej łapie
https://zapodaj.net/plik-u9MvvwAlnt