Kolejne karmienie. Był Gdynek i to chyba jego dostawa. Po tej dokładce wola całkiem spore. Nie wiem dlaczego w poprzednim wpisie słowo (...) nie pojawiło się. Zakazane ? a gołąbek ?
Z tego co wiem, jest cenzurowane, żeby nie prowokować potencjalnych morderców do chęci zemsty za utrudnianie sportowych poczynań. Tylko że, z tego co zauważyłam, kropkowane jest tylko w mianowniku l. pojedynczej, więc troszkę ta cenzura jest zawodna🤷♀️.
Afrodyta karmi. Ostatnio w menu są praktycznie tylko gołębie, a jeszcze niedawno królowała drobnica. Z drugiej strony młode jedzą już więcej więc łatwiej jest przynieść jedną dużą ofiarę niż kilka drobnych
Właśnie widziałam, jak samiczka spróbowała dać wielki kęs dzisiejszemu, ale stwierdziła, że to zły pomysł i wyrywając mu z dzioba wybachnęła go na plecy. Maluszek jest ze 3 razy mniejszy od najstarszych. Jest się o kogo martwić, zwłaszcza, że to mordercze pustułki, a nie jakieś tam słodziaczkowe wędruski😉.
Dopchnęła tego jednego a potem zarządziła dokładkę i bez gadania zjadły wszystko. A wpół do dziewiątej to chyba Gdynek był z łupem przed budką ale młode spały to poleciał.