Kurcze, wczoraj tak dobrze wyglądał. Ob ejrzeliśmy go dokładnie, ruszał sie, podnosił głowę, wizualnie zdrowe pisklę. Być może że doznał już wcześniej jakichś obrażeń kiedy "zaplątał się" w obrączkę Gigi. Jego upadek to dla mnie osobista tragedia, bo może czegoś nie dostrzegłem. Przepraszam 😢
Jur, no coś Ty. On miał od początku pod górkę. Sam pisałeś, że jajko było inne, mniejsze. Widać, że od początku było coś nie tak. Zrobiłeś wszystko co mogłeś zrobić. Giga już nie jest najmłodsza, to też pewnie ma jakiś wpływ.
Trzymaj się brachu. Zrobiłeś co mogłeś, Nie masz w oczach rentgenu. Nawet jeśli byś podkarmił to nie mielibyśmy gwarancji że malec bedzie zdrów. Jesli od wyklucia coś było nie halo tzn ze to była kwestia czasu. Trzymajmy sie razem i działajmy razem dla dobra tych pieknych ptaków. Giga ma jeszcze dwójke i niech zdrowo jej sie chowają.
Jur, zdarza się. Absolutnie nikt nie ma do Ciebie pretensji. Widocznie z tym małym od początku coś było nie tak. Przecież sam mówiłeś, że tak małego jajka z jakiego on się wykluł jeszcze nigdy nie widziałeś. Ewidentnie ostatnie miesiące nie są dobre na Pałacu i nic nie możemy na to poradzić.
Dzięki za wsparcie i zrozumienie, ale to nie o to chodzi. Po prostu szkoda mi małego, wyglądał naprawdę dobrze, a zabierać zdrowego z gniazda nie było sensu. Jednak coś mu dolegało i stało się inaczej.
Jur, nie można widzieć wszystkiego, nie mamy takiej mocy. Czasem tak jest, że oglądasz, badasz, wszystko wydaje się być dobrze, a następnego dnia istota odchodzi... Szkoda, ale zrobiliśmy, co było w naszej mocy i to nie jest porażka ❤
Jur nie masz wpływu na przebieg zdarzeń. To absolutnie nie Twoja wina! Rozłóżmy ten żal i smutek na wszystkich, którym los tych pięknych Stworzeń nie jest obojętny. Wpieramy z całej mocy! To niestety znów smutny dowód na krytyczny,,,,pierwszy rok życia Maluszków 😔 W Gdyni nieraz tak bywało, że już podrośnięte Gamonie,,,,,nagle odchodziły