Lubię obserwować albatrosy królewskie w Nowej Zelandii. 2 lata temu obserwowaliśmy gniazdo z małym samcem. Rodzice tak go dokarmiali,że w połowie września, kiedy powinien opuścić gniazdo, ważył ponad 10kg i ukazywała się informacja- nadal za ciężki, żeby polecieć 😂
Gdynek przyleciał zadowolony z sikorką a raczej z kawałkiem sikorki. Urwał kęsik jak dla jednodniowego, nawet nie dał rady przekazać, dał większy kawałek, jeden maluch się załapał. ....I to by było na tyle z Gdynkowego posiłku, jeden kęs.