Młodemu, na moje oko, słabo idzie. Duży ptak, nieopiórowany. Młody szarpie i szarpie ale w dziobie widać tylko drobne piórka. Zdenka popatrzyła jak się męczy i poleciała. Niech się uczy :)
Ja widziałam jak odleciała. Przyleciał dorosły z jedzonkiem, chwilę karmił, a po tym odleciał. Ona tym zachęcona poleciała. Włączyłam zobaczyć co tam. Zajrzałam po paru dniach i zdziwiłam się, że Panna jeszcze jest, a tu nagle odlatuje
Młoda chyba tylko siedziała gdzieś na drzewie powyżej, widziałam, jak zeskoczyła do gniazda i chwilowo tam znów jest. Edit. Gdy pisałam to co wyżej, znów zniknęła. Nie wiem gdzie i jak 😅
Macha codziennie skrzydłami na sucho i skacze po gałęziach ale po co ma latać jak Zdenka dba o nią i rodzina odwiedza, Chrobry jest każdego dnia a dzisiaj i Borek był przelotem 😆