Kto widział? Start młodego, nie wiem którego, operator go prawie cały czas miał w locie jak zatoczył łuk przy kominie i wylądował przy gnieździe. Start z kraty włazowek. Ale jazda
Budka pusta, tylko dwójka na spacerku, potwierdza się to co napisł/a Tedy101 że Veolka opuściła mieszkanko🥰 Przykro mi słyszeć ze coś złego mogło przytrafić się Teo. https://youtu.be/dXp-ZMWIAPQ?si=GfT0Go-Y4XN3NQ_-
Podsumowanie dzisiejszej obserwacji: Obecni byli: evanelina, Daszka, smoczoos i ja. Nikomu z nas nie udało się zaobserwować ani Teo ani ewentualnej dostawy jedzenia dla niego. Widoczni byli Gdynek i Afrodyta. Przebywali klasycznie na drugim kominie. Zrobili kilka przelotów. Na niebieskim budynku była także pustułka. Myślę, że Teo nie żyje, ale nasza obserwacja była dość krótka oraz godzina była późna więc mam jeszcze nadzieję, że zjawi się przy budce lub uda się komuś go wypatrzeć. Relacjonuje tutaj, a nie na forum bo nic wartego opisania się nie wydarzyło.
Teo mógł wypaść, albo przez właz, albo przez barierkę. Jeśli przez właz to się najprawdopodobniej połamał, bo nie ma tam jak rozłożyć skrzydeł. Jeśli wypadł przez barierkę, to poszybował, być może całkiem daleko od komina. On mógł wylądować na daszku, na ziemi, na drzewie, także poza terenem EC3. Dajmy mu jeszcze kilka dni na powrót.
Bardzo by to było smutne, gdyby się sprawdziło :( Ja mam jednak nadzieję, że nasz Teoś gdzieś siedzi. Dzisiaj jak Afrodyta przyniosła (...), to był świeżutki, krwisty, nie jakiś ze spiżarni, a jednak rozszarpany i niekompletny. Mam nadzieję, że to oznacza że gdzieś wcześniej nakarmiła Teo, a nie że jak wyrodna matka sama się najpierw najadła 😁