Wcześniej narzekaliśmy, że gamonie pałacowe tylko leżą w kącie a teraz proszę... strach patrzeć na tych akrobatów. Któryś zjechał po tym dużym reflektorze i nie widzę go.....
Żerań, byłam dziś pod kominem. 1 sokół latał/przeleciał z okolic budki na szarym kominie na najwyższą galerię komina najwyższego, tego w remoncie. Na tym najwyższym kominie, gdzie była budka i gdzie jest remont dziś nie było ludzi, bo niedziela. Ale jest zamontowana drabina z automatyczną wyciągarką do wysokości 2/3, czyli wysoko i wiszą ze szczytu liny, w tym jedna biała. Jeden sokół, chyba, siedział na szczycie tego komina. Jeszcze jeden, to na pewno sokół, pojawił się znikąd, wysoko, i poleciał w kierunku Śliwic, Pelcowizny. .... podobno w którymś momencie podskakiwałam i wrzeszczałam: tam, tam leci. Nic takiego nie pamiętam :-p