Dwa sokoły. Suchy Gdynek i zmokła kura. Nie wiem gdzie on się ukrył, ale umie się chłop w życiu ustawić ;) I już ich nie ma. Może intruz lata od rana, stąd ta aktywność.
Wracam z forum, a tam ani słowa o tej arcyciekawej sytuacji. Fajnie, że Elas wstawił post, ale bez wzmianek o tym trójkącie rodzinnym nie mamy całego obrazu.
To nie jest idealna, zdrowa relacja rodzinna. Widzę tylko Afrodytę, która nigdy nie może przytyć i musi cały czas zajmować się wszystkimi sprawami rodziny.