W Kawęczynie Apasz przebywał w budce. Potem wyszedł na kratę i po jego reakcji widać było, że w pobliżu jest sokolica. Odleciał. Następnie słychać było charakterystyczne "szczekanie" Czarnookiej.
Zlakobieta9 prośba - przed wysłaniem komentarza z linkiem do zdjęcia kliknij w to "oczko" pod fotką to na boksiku będzie zdjęcie bez tego "zapodajowego" opisu