Oj tam, gruba, co najwyżej leciutka;). A tak poważnie, to choć oczywiście z całego serca życzę Ci miłej pary w Słupsku, to bardzo się cieszę, że łódzkie gniazdo jest jednym z Twoich:)
Ja nie jestem rannym ptaszkiem, niestety. A ktoś w ogóle widział moment zniesienia? Nagrał? Czy cichaczem pyknęła? Na pewno to było już dzisiaj, bo po północy jeszcze nie zniosła.
Afrodyta zasiadła. Trafiłam na akcję z Włókniarzem. Był z nią w budce i próbował znów wyjść przez szybę 🫣 Trochę się miotał, a ona jak gdyby nic rozsiadała się na jajkach 😃