14.32 Skierek wparował do budki, a Astra od razu wyszła i skierowała się prosto po zdobycz, którą dla niej zostawił pod lampą, zaczęła piórować. Wróciła o 14.45, na dziobie ślady jedzenia. Najważniejsze, że łup się nie zmarnował i Astra doskonale wiedziała gdzie jest ukryty 😁
13.08 Skierek z wielkim prezentem dla Astry, ale nie zdecydowała się przyjąć, wyszła z budki i odleciała. Skierek skonsternowany nie wiedział co zrobić, długo ją wołał, aż w końcu schował ptaka na kracie pod lampą (widać na kam 3)
Astra to jest jednak dzielna mamunia. Ile tylko może, tyle stara się wysiedzieć i się nie poddaje. Mogłoby jej się w tym roku też poszczęścić i żeby chociaż jeden smyk się wykluł.
Warszawa Bazylika- dziś byłam pod nią 4x, ale to były dość krótkie obserwacje. Między 13. a 17. sokołów nie widziałam ani tam, ani przy potencjalnym nowym miejscu. Czyżby się całkiem wyniosły?