Ja już z nimi nie mogę! Rano tam byłam, żeby się rozeznać i co któreś latało, to lądowało po drugiej stronie komina🙄. Zoe ewidentnie robi sobie z nas jaja, a samiec... no cóż... coraz bardziej jestem przekonana, że to po prostu najzwyklejszy, klasyczny "czeski błąd" 😅. Uh! Denerwują mnie!
Takie jak wszędzie. Czyli zasadniczo okienka od lamp. A pisząc "po drugiej stronie" miałam na myśli przeciwną do tej, gdzie aktualnie byłam. Ale więcej potencjalnych miejscówek obczajali od Andrzejewskiej. Tam jest też trochę więcej wysięgników, anten i innych wypustków. No i ta najniższa galeria (z budką) ciągnie się przez pół komina i też jest z tamtej strony.
Może coś ciekaego dzieje się w przestworzach. Ostatnio były 2 pary Myszków nad EC3, załatwiały swoje sprawy, a Afrodyta tylko wodziła wzrokiem z budki.