Wpadł Włókniarz z wizytą do Mamy i wszedł do budki i sprawdził dołek w kącie Potem Afrodyta odleciała a przyleciał Gdynek na obrzeże Za chwilkę pojawiła się też Afrodyta a Gdynek i Włókniarz odlecieli Afrodyta dalej sama musi siedzieć i czekać na zmianę
Rano patrzymy za Gdynkiem. Nie pojawił się na zmianach. Wg. mnie od czasu jak był ostatnio widziany zaliczał zwyczajowo do wieczora przynajmniej dwie zmiany