Mam nagrania od czasu jak zasiadła Afrodyta po przegonieniu Włókniarza. O czym pisał Elas na forum. Ale trochę jeszcze potrwa zanim posklejam. Generalnie chyba to samo co we Włocławku, tylko tu lepsze widoki i dźwięk , czyli młody do skopania
Dziwna sytuacja, Gdynek z łupem na barierce za budką, wyglądało, że chce zanieść jedzenie Afrodycie, ale drogę zagradzał mu młodziak na dachu budki. W końcu Włókniarz ustąpił i odleciał, a Gdynek z łupem... za nim.
Trochę mnie martwi ta relacja Gdynek-Włókniarz. Mam nadzieję, że Gdynek tak się zachowuje, bo jest energooszczędny z natury i nie robi niczego bez potrzeby, ale w swoim czasie postawi się synkowi.
To skrót spotkania. Włączyłam nagrywanie jak zobaczyłam Włókniarza wchodzącego do budki. A wpis zrobiłam po odlocie młodego. https://youtu.be/cQCI57KXFzE
Próbował już się jej kłaniać, a potem próbował uciekać przez okienko.... więc domyślamy sie co mu powiedziała. Jest to na forum, chyba nawet 2 filmiki są.
Dzięki aalina! Już więm, że to Gdynek latał z wielkim łupem po terenie EC3. Nawet na filmiku widać kilka razy jak Afrodyta i Włókniarz patrza na jego popis. Włókniarz to jednak gapcio, wykłócał się o jadło a ono sobie latało pod pazurem tatki.
A ja w tym czasie oglądałam podniebny balet z dużym łupem. Latał jak wariat po całym terenie jakieś 2 minuty wcześniej niż umieściłaś wpis, i zastanawiam się, czy to Włókniarz czy Gdynek.
Afrodyta w budce. Po dłuugim leżakowaniu Gdynek ma wolne. Afrodyta weszła do budki i dłuugo gadała z jajkami. Podglądałam kominy. Nie trafiłam na nikogo w locie, ale ... przez dłuższy czas na koronie wyższego komina siedział sokół (zapewne Afrodyta). To ich miejsce do obserwacji okolicy gdy coś się dzieje. W spokojnych okolicznościach dorosłe sokoły siedzą piętro albo dwa niżej.
To ja miałam więcej szczęścia, bo na zmianie Gdynka były przeloty dwóch sokołów. Ale to raczaj Afrodyta i Włókniarz, bo Gdynek sobie spokojnie ciokał w czasie ich lotów. Natomiast uważam, że rodzice w okresie lęgowym siedzą mniej więcej na wysokości gniazda, lub powyżej niego. Kilka par sokołów i kominów oglądałam w tym czasie
Aaaaa, piszesz o kominie z budką! Na koronie, tuż nad budką jest spiżarka rodziców. Czyli Włókniarz ma tam stołówkę. Czatownia jest na sąsiednim, wyższym kominie.
Zoe kręci się w dołku. Nie wiem czy nie lepiej żeby tych jajek nie było w tym roku. Jak samiec nie będzie wysiadywał to będzie jak na Siekierkach. Tam przynajmniej Skierek dobrze karmi Astrę.
Samiec ma dobre hormony, o tym świadczy to jego szorowanie brzuchem po daszku, im więcej szorowania tym więcej hormonów. Nie wiemy jak karmi, ale skoro samica nie składa jajeczek, to raczej słabo jest odżywiona. W budce widać lepiej, jest szczupłej budowy.
A moim zdaniem są dobrze odżywieni, wielokrotnie widziałam samiczkę z pełnym wolem, a samca z drobną przekąską. Natomiast grubego sokoła to nie widziałam nigdy 😁 co do Twojego wpisu na forum, zalężanie było wielokrotnie na wizji, poza kamerą pewnie też, staram się w miarę możliwości dokumentować na forum, więc można się cofnąć o parę wpisów i zobaczyć. Co nie zmienia faktu że nie są zgraną parą. Jednak ja na jajka liczę, uważam że się dogadają.
Nie widziałam ani jednego zalężania na wizji. Zaglądam często. Moim zdaniem bardzo rzadko kopulują. Jeżeli uchwyciłaś i udokumentowałaś to chwała Ci za to, bo miałaś wyjątkowe szczęście. Samica jest bardzo szczupła i nie ma "kupra jajecznego"
To, że nie widziałaś kopulacji, to nie oznacza, że kopulują rzadko. Widziałam ich kopulujących na różnych elementach komina. Teraz nie mam czasu tam jeździć, ale na wizji też zdarza się ich przyłapać.
W południe przegonił Gdynka a teraz Afrodytę .