W dolinie dzisiaj niespokojnie , od rana niepokoi intruz. Sniadanie dla maluchów na raty , ale udało sie za drugim razem wszystkie nakarmić. Przeloty intruza co jakis czas.
Och! Jak ta samiczka ładnie karmi. Z taką uwagą i delikatnością celuje w małe dzióbki🥰. Chyba dzięki temu te maluszki takie białe i czyste, a nie jakby je ktoś pożuł, pożuł i wypluł, jak po karmieniach Draki😅.
Była zaobrączkowana, , więc nie była totalnym "no name", widziałam , jak podczas obrączkowania maluchów zbierane są do woreczka obrączki po innych ptakach upolowanych przez rodziców , z tego wniosek, że prowadzi się jakąś ewidencję tych znalezionych obrączek. Dlatego zapytałam, czy może gdzieś obrączka poprzedniej partnerki Borka gdzieś nie wypłynęła.
sprzątane po prosu są te obrączki nikt tego nie sprawdza, chyba że (...) coś zobaczy. Nie mamy możliwości powiedzieć co z poprzednią samicą czy samcem, póki truchło nie zostanie znalezione, albo została przegoniona, albo zginęła. Ci co mają już jaja czy lęg bedą walczyć na śmierć i zycie. Ci co nie mieli mogli zostać przegonieni, więc możliwe że samiczka żyje, tylko odpuściła walkę